Najbardziej boli, ze nie grają z ambicją. Hymn głośno śpiewają (chyba na pokaz), a potem nie potrafią zapitalac do utraty tchu, tylko grają jakby nie chcieli, albo musieli. Dostali zasłużone gwizdy po meczu, bo nie zostawili na tym boisku serca, zarówno do gry, jak i reprezentacji swojego kraju. Druga sprawa jest taka, ze nie wiem skąd w naszym narodzie wielkie nadzieje związane z piłkarską drużyną narodową. Przecież miejsce w rankingu FIFA nie jest pomyłką. Czego oczekujemy? Nawet jesli fartem awansują na mundial, to będzie jedno wielkie rozczarowanie, ze nie potrafią wyjść z grupy z Kostaryką albo Burkina Faso. A tu wszyscy chyba czekają na pierwszą trójkę na świecie. Piłka światowa na tyle nam uciekła, przez brak pomysłu na jej rozwój, ze nie ma na to szans. Przykład dała nam kiedyś Hiszpania, grając na luzie i wygrywając 5:0 z drużyną, która aspirowała do europejskiej pierwszej dziesiątki. Zejdzmy na ziemie - czasy kiedy byliśmy w trójce na świecie minęły i szybko nie wrócą. Nie ma na to szans. Kolejne roczniki piłkarzy coraz gorsze, nasza liga to jakaś pomyłka, nie przypadkiem pokonała nas wczoraj drużyna w (prawie) całości grająca na Ukrainie. Więc mierzmy siły na zamiary i będzie dobrze - nikt nie będzie rozczarowany.