Kwestia gustu. I modelu. Do Ludwiga bym nato nie założył, ale np. do Tangente już tak, w wersji sport nosiłem na nato, kauczuku itp. i prezentował się świetnie. Akurat antracytowy Club jest chyba najmniej "garniturowym" zegarkiem Nomosa, dla mnie ma bardziej luźny i sportowy styl od Tangente Sport. Ciemna tarcza, luma na wskazówkach i cyfrach - pasuje świetnie do zulu. Do krokodyla też. Bardzo uniwersalny, w zasadzie każdy pasek można mu założyć.