Nie, no, bez przesady. Nie popadajmy w paranoję. Idąc tym torem myślenia, to Swatch jest zbytkiem, na którego też wielu nie stać. Oczywiście, ale chyba nie o tym na tym forum rozmawiamy?
Naprawdę uważasz, że 2824 lub Sellita to coś więcej, niż tania budżetowa masówka? To, że sporo firm pakuje te mechanizmy do swoich zegarków a potem wycenia je na kilka tysięcy to inna sprawa. Dopóki znajdują nabywców...
Też mi rewelacja. Że jedna taniocha jest lepsza czy gorsza od drugiej. Miałem i ety i sellity. Żadnych różnic nie zauważyłem. Ot, tanie woły robocze, śmigały aż miło. Nawet Sellity miałem z reguły lepiej wyregulowane.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.