Na temat, ale z innej mańki. Mój znajomy sprowadził Renault Modus (nieważne właściwie co) w dobrze wyposażonej wersji, z praktycznie zerowym przebiegiem (nówka sztuka) za troszkę ponad 50% wartości. Szkopuł w tym, że autko ma w podłodze wyciętą równiuteńko dziurę 20x20 cm. :shock: :?: Wiem, że to osłabia sztywność, ale jak dobrze zaspawać i nałożyć antykorozję to chyba i tak będzie mocniejsze od rozbitka prostowanego. Ale teraz najważniejsze pytanie: po jaką terefere ktoś to wyciął? Moze wiecie. Moja teoria, z losowych samochodów wycinają próbki do badania, ale gdyby robił to producent to by chyba nie wstawiał tych samochodów do komisu. A facet sprowadza tego dużo.