"Irek, może mówią prawdę w salonie, że dostali ze Szwajcarii. A Szwajcaria np. dostając zwrot mniej lub bardziej udolnie poprawia i wysyła takie sztuki jako nowe na rynki umownie zaszeregowane przez producenta jako rynki B lub C." To tym bardziej" sprawa dla reportera" Ja zegarki te co mam /miałem odbieram jako przedmioty użytkowe, przeleciałem przez grubo ponad 100, różnych marek. Żadnego nie oglądałem pod lupa i I żadnym nie mogę powiedzieć że widziałem jakiekolwiek usterki. Poprostu jak patrzę I nie widzę że coś jest nie tak to nie biorę coraz większej lupy żeby jakieś usterki znaleźć. Jak dobrze pamiętam to to jest chyba ostrze brzytwy. Oczywiście to jest extremalny przykład ale domyślam się że wiesz o co mi chodzi