Czołem.
Dalej nie rozwiązałem mojego problemu z wyborem opon do szosy (700x25c). Zajechałem stockowe schawlbe lugano (pierwsza wersja). z tyłu już prawie kwadrat, najechały dzielnie prawie 4.5 tys. km a gumę złapałem raz i to z przodu (klasyczny snake na kamieniu).
Od początku chodzą mi po głowie continental ultra sport III bo mają fajną cenę i nie najgorsze opinie (mimo braku wkładki antyprzebiciowej i głosów, że zdarzają się kapcie). W wersji zwijanej można je kupić za niecałe 70 zł. Lugano moje też żadnej wkładki nie miały a asfalty zaliczały różne, pewnie kwestia szczęścia.
Myślałem też o continental gran prix (bez dodatkowych oznaczeń) ale tak zwijana opona kosztuje 130 zł, więc w cenie jednej mam dwa ultra sporty. Dzisiaj znalazłem też continental grand sport race, które od ultra sportów różnią się chyba tylko posiadana wkładką antyprzebiciową. Na allegro można kupić takie opony za niecałe 100 zł.
Macie jakieś swoje typy? Nie chcę naciągać budżetu, powiedzmy że maksymalnie 100 zł za sztukę (bo jak drożej to wziałbym grand prix). Widziałem też, że lugano ma nową wersję ale w różnych zestawieniach wychodzi, że w tym segmencie lepsze bedą multisporty.