Dokładnie tak. Są piękne to prawda - ale ja w kuchni oczekuję raczej praktyczności, higieny ( czyli nierdz. i łatwe mycie ), "bezobsługowości" noża niż piękna. Nie mam rodziny więc umycie noża kuchennego, stołowego, łyzki i widelca to dla mnie nie problem. Ale gdybym miał rodzinę prawdopodobnie pomyślałbym o zmywarce. Takie czasy ... Co innego klimatyczny nożyk na wyprawę do lasu. Tu sytuacja jest inna, Mogę poświęcić parę chwil raz na 2-3 tygodnie i przetrzeć wysokowęglowe ostrze np. pastą do zębów* w celu usunięcia kilku "kropek". W imię klimatu, "zycia noża" itp. Ale oczywiście to moje prywatne zdanie, nie zmuszam nikogo, nic nie chcę udowadniać. Jeżeli ktoś ma czas i ochotę (o $ nie wspominam ) to jak najbardziej chwała mu za to. Wg. mnie Te "kuchenniaki" stylowo pasują raczej do tortu niż pieczonego mięsa. W mojej kuchni chciałbym widzieć raczej coś takiego : http://www.ehamono.com/washiki/marukastu/i...sou-santoku.jpg . Niekoniecznie santoku, chodzi o zbliżony styl. * - proszę się nie śmiać