Tak mnie naszło przemyślenie, po co te limitacje ?, to znaczy po co stosuje się ograniczenia produkcji do np. 100 czy 150 sztuk, skoro jest na przykład chętnych 300. Dla producenta im więcej tym lepiej, dla chętnych też dobrze jeśli każdy otrzyma zegarek. A uzasadnienia, że ma to być limited edyszyn to trochę z czapki, bo przecież nawet gdyby chętnych było 576 i taka też produkcja, to jest to również limitacja, tyle że do 576, w zasadzie i tak bardzo mała. Czy chodzi o to, że z zasady nie wszyscy chętni mają mieć możliwość kupna takiego zegarka. Trochę to dziwne, bo to przecież nie Patek, a skoro zegarek nie pokaże się jako ogólnie dostępny model do sprzedaży w późniejszym okresie, jest chyba wystarczającym powodem do nazwania serii limitowaną. Chyba, że są jakieś inne przesłanki o których nie wiem. Nie pije tu tylko do tego żabolca, tak mnie po prostu naszło przy okazji, tyczy się ogólnie do forumowych produkcji limitowanych.