Muszę przyznać, że kiedyś też tak robiłem. Byłem głęboko pochłonięty łapaniem okazji na allegro i bodajże 2-3 miesiące temu tknęło mnie, że to faktycznie uzależnienie. Odpuściłem... Nie odczuwam żadnej zazdrości, cieszę się, że udało się komuś kupić fajny zegarek za dobrą cenę. Ale z drugiej strony w KOŃCU zrozumiałem, że to TYLKO zegarek. Zwykła rzecz materialna, bez której całkowicie jestem w stanie żyć. A może po prostu co miałem kupić, kupiłem, zdobyłem i dałem sobie siana