a znasz może odpowiedź, czy gdyby Seiko mogło zarabiać krocie na samym GS dałoby sobie spokój z zegarkami za kilkaset złotych, których klepią miliony?To nie jest inna mentalność. Po prostu sprzedaż tanich zegarków jest jedyną szansą na utrzymanie się tej firmy na rynku, a w przypadku Rolexa klientów w zawyżonej (bo dla mnie jest zawyżona) cenie jakoś nie ubywa. Przypominam Wam, że to wszystko są firmy nastawione na zysk, to nie są działalności charytatywne. Tak zupełnie subiektywnie to dla mnie realną ceną za takiego nowego Submarinera z datą jest 20000 zł. Jak widać rynek wycenia te zegarki wyżej skoro są konsumenci kupujący je za 30000 zł. Gdyby nie własne werki, ta wartość byłaby właśnie w okolicy Tudora, bo jakościowo to niczym od niego nie odbiegają.