jeszcze parę fotek z bitwy na wino w Haro/Rioja /Hiszpania. tu już trochę spokojniej..bo w trakcie prawdziwej walki na hektolitry czerwonego używałem 'analoga' na film.. "cyfrę " wyciągnąłem jak już było trochę spokojniej...
Bardzo dziękuję. Podróżuję i fotografuję prywatnie. Choć na co dzień również pracuję z obieektywani i kadrami..ale bardziej ruchomymi.. Trochę inne myślenie jednak. Foto dla przyjemności i odmiany...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.