amfibia(zresztą piękna) bardzo pasowałaby do tego czasu i klimatu ,numery ,wytrawione(?) podobnie do tych na kopertach Blancpainów Piotra... tylko dlaczego ten na kopercie i deklu różnią się jedną cyfrą..???? ten mój Prim ma jednak ten sam numer tu i tam..?? generalnie ,przyjąłem sobie na własny użytek teorię,że jeśli numer jest na boku koperty (oprócz dekla) to zegarek musiał być na 100% "kontraktowy", po prostu nie wyobrażam sobie innego powodu takiego oszpecenia przedmiotu,jakby nie było ,pewnej wartości.... co nie znaczy ,że te bez tego bicia są be.. będę grzebał dalej ..to niemożliwe ,żeby nikt z tamtych czasów nie pamiętał....(zegarek ,nawet radziecki, to nie było przecież byle g..a już zwłaszcza taka Amfibia czy np.Szturmanskie..) no i ktoś ,do cholerki ,te bicia ,trawienia wykonywał,wszyscy przecież nie wyparowali....