Milgauss, ciąg dalszy rozważań
Było mierzone, nawet dwa razy, bo niebieski i czarny i są jakieś wnioski:
- ciężki jak pisaliście ale przy PAMach, które znam i nosiłem, to nie jest jakaś tragedia
- czarny nie jest czarny a w zasadzie to szaro-grafitowy wiec nie jest „podobny” do EXa
- niebieski jest genialny ale tylko w świetle dziennym a wieczorem/po ciemku, zdecydowanie traci i wydaje się mocno badziewiasty
- ogólnie oba kolory kozak i to ciężka decyzja jest
- faktycznie jest grubaskiem ale na lato bez kurtek i mankietów to wydaje się być ciekawa wakacyjna opcja
- zielony szafir to jest odlot totalny i kto nie widział na żywo to wg mnie nie zrozumie
- to kozacki Rolex, który kompletnie nie jest rozpoznawalny a to jego gigantyczny plus nie do pobicia!
Podsumowując: nie rozczarował a zachęcił do dalszych poszukiwań