Uwaga celna, ale nie zamierzam wariować - jest siedliskiem bakterii, owszem, ale nie w większym stopniu niż samochód którym pojedzie do domu, moje ubrania, włosy po całym dniu etc. A teraz przynajmniej jest w szpitalu pod okiem fachowców. Jak mówię jednak - uwaga ważna i dobrze świadcząca o jej autorze.
Jest OK, wczoraj, tj. 7 maja o 23:55 zostałem tatą :mrgreen: Córeczka jest śliczna, w co chyba nikt nie wątpił i nie wątpi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Słów mi brakuje
Bądzcie dzielni :mrgreen: Może przypadnie komuś do gustu i poszuka sobie w sieci czegoś więcej, warto. Tu jeszcze jedno - znacznie bardziej "strawne" na pierwsze przesłuchanie
Bartheck, ode mnie również przyjmij gratulacje :smile: A ze swojej strony dodam, że jest co najmniej OK. Za niecałe dwie godziny wyjeżdżam nad morze "zbierać bursztyny" :mrgreen: Mam nadzieję, że wątroba to wytrzyma... :cool:
Grzesiek dobrze kojarzysz, zresztą nowa Fasolka jest po części powodem zmiany samochodu - do trzydrzwiowej astry ciężko żonie będzie załadować dziecko. Jestem pod wrażeniem :wink:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.