Wróćmy do rozmowy (jak dożyjemy) za 3 miesiące, 6 miesięcy i 1 rok. Tak ja stawiam na to, że Rolexy będą poniżej retail. Rolex sam w sobie siedzi na poduszce finansowej pewnie na sto lat do przodu, więc sie nie poniży obniżką, bo to by była kompromitacja, natomiast handlarze mogą zgrywać twardzieli najwyżej przez rok. Co do kolejek, to nigdy nie jest tak, że dany rynek spada do zera, jednak stoi w niej klasa średnia, która dostanie w kość na skalę niespotykaną. Rolex w obronie prestiżu może ograniczyć dostawy do zera, żeby sztuczny twór jakim są kolejki nie zniknął. Przecież teraz nie jest tak, że Rolex nie dostarcza do Kruka, tylko zegarki nawet centrali nie opuszczają bez przejścia przez sito. Ja oczywiście szklanej kuli nie mam. Jakbym miał to bym to skeszował, a nie udzielał się na forum Tutaj żyjemy w bańce, ale Rolex to nie złoto, chociaż wielu z nas tak myśli. BTW. Fizycznego złota w Polsce juz brak, od mojego dilera wziąłem dwa ostatnie Krugerrandy i czekałem dłuuugo na kuriera, bez pewności czy dotrze. Fajnie zarobiłem na PZU i Tauronie (czyli na czymś na czym rzekomo się nie da wig20) na funcie kilka tygodni temu i dolarze dzisiaj, ale już widzę, że będę cieniutko piszczał w najbliższym czasie. Tak. Też mnie wk***ia, ale w 90% w ostatnim roku trafił w punkt. Co do mieszkań to ci sami frajerzy, ktorzy trzy tygodnie temu wieszczyli nieprzerwany wzrost nieruchomości dzisiaj nagle zmienili zdanie i to jest przykre, bo się ładnie sprzedawały szkolenia po 6k na temat "jak zarabiać na dzwigni" teraz ci sami ch*je będą sprzedawać szkolenia po 6k "strategia na kryzys"