Witaj Krzysztofie. Przyznam, że dzisiaj pierwszy raz obejrzałem Twój film na Youtube ( akurat ten dotyczący Microbrands ) i z jednej strony muszę przyznać, że masz sporą wiedzę i sporo z Twoich spostrzeżeń jest jak najbardziej trafnych. W kilku jednak aspektach się mylisz. Nie chodzi tutaj o odmienne zdanie bo masz prawo mieć swoje ale o zwyczajne mijanie się z faktami. Nie wiem czy celowe czy nie bo być może po prostu stosujesz ogólniki i wrzucasz do jednego worka wszystkie micro-marki. Doskonale sobie zdaję sprawę, że jak człowiek raz się zrazi to już w głowie próbuje sobie tworzyć obraz całego rynku ( w tym przypadku polskich marek ). Otóż mikro-marki mają wiele wspólnych cech ale też wiele różnic. Mało tego dwa modele tej samej marki także potrafią być inne jakościowo z uwagi na cenę i co za tym idzie inny dobór dostawców przy konkretnym projekcie. Najbardziej zabolał mnie zarzut braku rozwoju. Na mojej stronie internetowej w dziale archiwum nie ma moich pierwszych zegarków jakie popełniłem tj Heritage Chrono Serii 1 - wiesz dlaczego ? Ano dlatego, że trochę się ich wstydzę, dzisiaj zrobiłbym je inaczej, uczyłem się produkcji na tym modelu. Wiem, że mimo mojego krytycznego spojrzenia i tak cieszą kupujących a na rynku wtórnym trzeba za używane dac minimum 2-krotność ceny w jakiej były sprzedawane pierwotnie. Wiesz czemu zyskały na wartości ( z resztą nie tylko one ) ponieważ i tutaj koleny Twój zarzut muszę podważyć. Limitacja to u mnie nie jest bujda na resorach i nie wynika tylko z tego że więcej i tak nie byłbym w stanie sprzedać. Oczywiście sa projekty które podobają się bardziej lub mniej i sprzedają się lepiej lub gorzej ale praktycznie wszystkie nasze modele gdy są wyprzedane to albo trzymają cenę albo zyskują. Jest kilka modeli o które zapytania dostaję non stop na firmową skrzynkę, czy doprodukuję. Moja postawa zawsze jest twarda, nie ma mowy! Są modele które spokojnie sprzedałbym w tysiącach egzemplarzy a powstało ich tylko 100-200szt. Oczywiście wzrost wartości zegarków nie jest normą wśród micro-brands i większości to pewnie nie dotyczy ale miałem to szczęście, że u mnie to zachodzi z czego bardzo się cieszę. Rozumiem, że montaż video kosztuje mnóstwo czasu i ze swojej pracy chciałbyś czerpać profity ( to normalne! nie wstydźmy się tego! ), niestety od samego początku marki mam model sprzedaży pozbawiony marketingu. Liczę po prostu na klientów którzy polecają moje wyroby innym. Mam obsesję na punkcie jakości więc moje zegarki są coraz lepsze i myślę, że stali klienci którzy mają kilkanaście moich zegarków to widzą. Oczywiście nie zawsze jestem zadowolony ze wszystkiego, zdarzają się jakieś małe wpadki ale przy produkcji w Azji i chcąc tworzyć zegarki atrakcyjne cenowo trzeba czasem odpuścić ponieważ w przeciwnym razie projekt nigdy nie powstanie. Nie zrobisz Patka za 800zł - mimo to próbuję :-) i non stop nękam dostawców. Jeśli będziesz chciał obiektywnie zrecenzować jakiś nasz produkt to zapraszam do kontaktu, owszem nie możesz liczyć na profity bezpośrednio ode mnie ale klikalność też jest ważna :-) wiesz o co chodzi...reklam masz sporo na kanale mimo wszystko coś tam wpadnie. Ja grzecznie reklamy obejrzałem chociaż jak na jeden filmik były ich aż 3 lub 4. Ale rozumiem... Tyle na razie :-) Nie chcę mu robić konkurencji. Jak moje byłby tak dobre to nikt by Krzyśka nie oglądał :-) ;-)