Cook - jest powod, bo jeszcze do niedawna watek dla milosnikow Panerai nie byl tak trollowany i przyjemnie sie w nim spedzalo czas, a teraz zaczyna to przypominac rozdzialy z Rolexa i fajnie, aby ktos widzac taka tendencje do trollowania w tych watkach zwrocil na to uwage. Tu nie chodzi o kolko wzajemnej adoracji, ale na Boga - ile mozna robic podjazdy etc. i nic... Zacytowana przeze mnie definicja ewidentnie pokazuje, ktore wypowiedzi bez chwili wahania sie do tego kwalifikuja i moze warto byloby czasem cos z tym zrobic, bo zaczyna sie niemilo to czytac - a chyba nie o to w takim klubie milosnikow chodzi ps mam w d...e czy ktos kocha Pama czy nie, czy ktos uwaza Rolexa za guru wykonania i wykonczenia czy sie z tego nasmiewa, ale moze troche szacunku do innych forumowiczow? Ja nie nasmiewam sie z ludzi, ktorzy kupuja czasem za kilkakrotna wartosc swojej pensji Atlantica, Steinharta czy chocby Seiko. Milo jest poczytac jak czasem i na wyrost wypisuja ochy i achy nt. swoich nowych nabytkow. Czy mamy zaczac im udowadniac jaka to bezmyslnosc uczynili a nie gratulowac radosci jak to dotad bywalo?