Bardzo fajny artykul luzno i rzeczowo napisany. Milo poczytac o czyms, o czym niezbyt czesto nawet na tym forum sie pisze o Rolexie. Wreszcie ktos pokazal, ze Rolex, to nie tylko milion skladanych zegarkow rocznie przez jakies tam roboty bez duszy, ktore "klepia" zegarek za zegarkiem, aby jak najwiecej sprzedac nie troszczac sie o samo zegarmistrzostwo, tylko o zysk Dla mnie zegarmistrzosko majstersztyk - szacun