Oj - zdziwilbys sie Bardzo nie lubie, jednak tylko wtedy, kiedy mam porownywalne (te same) rzeczy/czynnosci a nie podobne. Ciezko jest powiedziec, ze ktos przeplacil a inny zaoszczedzil w tym przypadku, a moznaby to okreslic, ze jeden zainwestowal a drugi pojechal po taniosci , bo zegarmistrz X uzywa innych smarow, nie wymienia elementow tak jak dedykowany serwis a jesli juz, to czesto nie sa one oryginalne a i np. nie zrobi testu na wodoszczelnosc - wiec co tu porownywac? Sa to zupelnie odmienne uslugi i nie mnie oceniac, ktora lepsza. Kupujac nastoletni zegarek za kilka tys. na ETA nie mam problemu, aby serwisowac go u pana Kowalskiego, jednak w przypadku nowej,badz kilkuletniej Omegi, Rolexa czy JLC wole oddawac rzadziej, ale do oficjalnych serwisow