Jest jeden mały problem, u nas występuje nieco inna odmiana i jej właściwości należy ocenić niestety po wyglądzie w zależności od terenu występowania i kilku innych czynników. Osobiście dawno, dawno temu zjadłem jednego ale wtedy byłem głupi a i tak nic zupełnie mi nie było, gdyż był uschnięty. Kiedyś za czasów komuny mieliśmy w przedszkolu wystawę jesienną - mech a w nim dwa czerwone piękne muchomorki i pani bardzo mądra zresztą postawiła mnie i kolegę do "konta" za karę a my jak to dzieicaki podzieliliśmy się - kolega zjadł połowę mchu a ja jednego muchomora. Ja zaprowadzili mnie do lekarza a był to starszy gosciu, to nawet on powiedział żeby się rodzice nie martwili, że nic mi nie będzie i tak jest do dzisiaj, choć czasami jak poczytam co napisałem kiedyś - to juz nie jestem o tym tak do końca przekonany