Piotrze z tym "na pewno" to trzeba uważać - zresztą pogadaj z Kaludiuszem - miał identycznego - najfajniejszy jest wkład bezela noo moze tamten egzemplarz nie miał spękanej masy luminescencyjnej na wskazówkach , miałem go w ręku kilka razy , w dyskusji podano argumenty chyba to było na gmtforum - ale nie pamiętam dokładnie , ze tak naprawdę to raczej fikcja z Blancapinem a juz na pewno z tą tarczą i tym modelem ! Był okres ze wiele identycznych wypłynęło nagle - same NOS-y i wtedy zaczęły sie poszukiwania i dochodzenia . Ja pomimo ze mam greenlandera i mam go od lat - to śmiem twierdzić ze za kilka lat i tak nikt nie uwierzy ze ten zegarek to oryginał i ze faktycznie takie były , technika idzie naprzód i coraz łatwiej zrobić stary nowy zegarek a tym bardziej jeśli moze to przynieść wymierny zysk . Dzisiaj coraz trudniej stwierdzić czy bicia są oryginalne , czy zegarek faktycznie pochodzi z przed lat czy z przed kilku miesięcy ...