Właśnie chciałem, aby sobie wybrała, który będzie jej bardziej pasował- czy różowy czy niebieski. Uznała, że zdecydowanie różowy, więc ma Miałeś rację- ostatnio co prawda ciągnie mnie do mniejszych zegarków, ale on już byłby ciut za mały. V-Wolf spoko, ale chyba jednak nie to, może gdyby był czarny choć zakręcana koronka i 300 metrów, do tego fajna tarcza... ale chyba to nie to. A te dwa Sea Dragony w chrono- ten czerwony fajny, ale jak dla mnie bez szału- ale ma genialną bransoletę. A brązowy- po prostu świetny. Na zatoce kupiony, trzeba na nie trochę uważać, bo podobno są z wadami. Ale ponieważ kosztował(zresztą chyba jeszcze są) 120 dolców + transport do Polski uznałem, że warto zaryzykować. U mnie jedyne co zauważyłem, to pęknięte pudełko(jak chyba wszystkie które dostałem ) i w chrono nie zerowały się wskazówki tam gdzie trzeba- gościu chyba nie potrafił tego zrobić- mi to chwilę czasu zajęło i wszystko jest super. W Pattinim już zamówiłem sobie ten pach z podkładką z brązowej skóry, ale oczywiście jak na złość nie mają tej brązowe skóry w tej chwili- muszę chwilę poczekać. Jak już będzie dokładnie w takiej wersji jak go u siebie już widzę oczami wyobraźni, to siądę i z największą przyjemnością kilka fotek wrzucę, bo naprawdę jest tego wart :) Kusiło mnie jeszcze, aby z tego czerwonego bransę sobie też zakosić ale choć oba to Seadragony i mają taką samą kopertę(w sensie kształtu) w czerwonym jest w uszach 22mm, a w brązowym 24mm.