No ale to jest niszczenie narzędzia... Za nieboszczki komuny uznano by to za sabotaż i kulka w łeb... Z blaszką od konserwy chodziło mi o przećwiczenie obróbki metalu , łatwo i przyjemnie... Z blachą sprężynową koleżanka, uległaby zniechęceniu.
Barżo ładnie, można troszkę bardziej podegiąć i bez wywijki. Może gięcie od otworu żeby szło, taka łódka bardziej... Bo teraz łoże empirowe wyszło... Otworem opierać się na kołnierzu na osi winno...
No raczej taka sama lub ciut krótsza. Końcówki blaszki możesz lekko wywinąć, aby nie jeździły "ostrym" po ćwiertniku. Może zrobić ją taką samą jak średnica dna zębów...
Nie, za gruba blacha... Nie przewiercisz jej bez rozhartowania, nie ma bata... Myślę o puszce po groszku... Z górnego dekla można by wyciąć. Pierwej wywiercić otworek odrobinę większy od średnicy nasady osi minutowej, potem wyciąć kształt sprzęgiełka i ugiąć obydwa końce tak aby naciskając na założony ćwiertnik ze wskazówką założyć przetyczkę.
Nieee, Gosia tego nie zrobi, ale gdzie tam, przecież Gosia tego nie potrafi zrobić... Echch, a już myślałem, że Gosia da sobie radę, a tu nici z zegara... szkooooda...
No nie, no pewnie, że nie... nigdy w życiu, wogóle... Nie będzie pokazywać godzin, bo ćwiertnik ciągnie koło godzinowe... Ch... bombki strzelił, choinki nie będzie... Siadaj Gośka i sprężynkę strugaj... już!
No nie, u Gośki jest prawidłowo. W Beckerze ruch wzdłużny koła godzinowego ogranicza wskazówka minutowa... To co opisałem dotyczyło przypadku Yodkowego. Jeśli u Ciebie PM, koło zmianowe ma nadmierny luz wzdłużny, trzeba leciutko dogiąć półmostek. Luz wzdłużny koła godzinowego nie powinien występować po założeniu wskazówki minutowej i zabezpieczeniu jej na ćwiertniku za pomocą przetyczki i podkładki.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.