Z moim pierworodnym remontujemy Simsona S51 i robimy wszystko na oryginał... Potem zaszalejemy... Najpierw niech się chłopak nauczy mycia części i czyszczenia śrubek na drutówce... Ale tak jak zauważyłeś, najważniejsze jest wspólne przebywanie i rozmowy... Chociaż trochę wygłupów tez być musi, wał napędowy w naszym Dodge, przy okazji wymiany krzyżaków, pomalowaliśmy na czerwono i chcemy zrobić jeszcze jakieś wzorki... tak żeby pan diagnosta na przeglądzie też miał coś od życia