No ja mam już taką translokację za sobą. Przeniosłem do podstawy wieży Eppnera w Kamieńcu koło Grodziska Wlkp. Był na samym szczycie wieży, gdzie klatka schodowa miała więcej dziur niż ser "dziurdamer". Odnośnie doktryn konserwatorskich to dla mnie najważniejsza jest odwracalność poczynionych kroków. Teraz działa na poziomie chóru, a pędnia ma długość 17m. Przecież w klasztorze jasnogórskim jest elektronika, tam nic nie żyje... Ten zegar jest jak Królewna Śnieżka w swojej szklanej trumnie.
Przy zegarach z naciągiem 7 dniowym nigdy nie proponuję automatu naciągu. Bez, panie, przesady... Powiedz mi Czesiek, jak zapatrujesz się na translokację mechanizmu celem ułatwienia serwisowania i lepszej ekspozycji np. dla zwiedzających?
Zegar z ratusza we Wleniu, działał perfekcyjnie do silnych mrozów, czyli ok. 9 miesięcy od remontu. Niestety stężał olej w reduktorze i silnik 0,12kW nie ruszył, podgrzał olej w reduktorze paląc się przy tym sromotnie, bo ktoś ustawił termiki na max Ot, takie przygody...
Obserwuję działania tego allegrowicza od pewnego czasu i zastanawiam się do czego jeszcze są zdolni ludzie, by totalnie zbłaźnić się na forum publicum. Albo oni myślą, że my wyglądamy tak:
Ale problem z tą kopertą polega na tym, że ona nie jest pozłacana, ona jest z 18-tki. Tu trzeba naprawdę dobrego złotnika, który wyprowadzi krawędzie koperty.
Omega, kupiona onegdaj okazyjnie okazała się odrobinę wymęczona. Nie mam pojęcia z jakich lat może być. Jest problem z kopertą, była kiedyś męczona. Wyskakuje tylna pokrywa. W związku z tym poszukuję dobrego złotnika, który by tę kopertę naprawił. Czy warto zająć się tarczą?
Nic dodać, nic ująć... wkleisz kawałek drewna, potem obrzeźbisz, podbarwisz i gotowe. Wyrównaj krawędzie styku i precyzyjnie wklej kawałek drewna z naddatkiem na obróbkę.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.