Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

kiniol

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8781
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez kiniol

  1. tajemniczy don Pedro...
  2. Oj, już nie mój... Z tego co udało się ustalić Wolluhn te zegary sprzedawał.
  3. Nie będzie różnicy. Amortyzatory pracowały w niższym zakresie, teraz będą pracowałem w wyższym. Amortyzator przepompowuje olej lub gaz przez zawór w tłoku na końcu tłoczyska i to wsjo.
  4. Jasne, sorry za off top...
  5. Amerykanie potrzebowali własny chronometr morski. Mogli skonstruować swój, mogli też nawiązać współpracę z wytwórcą posiadającym już taki w ofercie produkcyjnej. Własna konstrukcja zajęła by wiele czasu, a w czasie wojny takowego brak. Mogli skorzystać z pomocy Brytyjczyków (np.Thomas Mercer), jednak weszli w układ z Ulysse Nardin. Niemcy mieli kilka świetnych konstrukcji np. Lange&Soehne, Tiede czy Wempe. Po wojnie Rosjanie skopiowali toczka w toczkę Lange&Soehne. Ja mam Ulysse, lecz potrzebuję do niego kilku części. Teoretycznie pasują od H21, ale chcę sprawdzić jak bardzo teoretycznie. Mogę zamówić je tu http://www.hamiltonparts.com/hamilton.htm ale muszę się upewnić
  6. Jakby to delikatnie ująć... Nie interesuje mnie ubranko, interesuje mnie wnętrze. Hamilton budując swój model 21, wykonał tylko kilka delikatnych zmian w Ulysse Nardin. Zmieniony jest mostek bębna sprężynowego, inaczej skonstruowane jest górne łożysko balansu. Zmieniono też mocowanie sprężynki wychwytu (detent spring). Interesuje mne czy zmieniono również rolkę kamienia impulsowego oraz spustowego. Czy zmieniono również wymiary owych kamieni? Jeśli wiesz o czym piszę...
  7. Hamilton 21 Marine Chronometer jest właściwie kopią Ulysse Nardin. Czy ktoś z kolegów posiada Hamiltona 21? Chciałbym go z owym Ulysse Nardin porównać.
  8. O, widzisz... następna będzie z odrobiną musztardy
  9. A gdy mi brakuje ikry, to idę do rybnego na Masztalarską, kupuję ową ikrę, również ze cztery płaty matiasa. Następnie wszystko moczę w wodzie z godzinkę, odcedzam i kroję na średnie kawałeczki. Potem mieszam z jogurtem, dodaję drobno posiekaną cebulkę oraz jabłko. Doprawiam do smaku pieprzem oraz czasami, gdy mam ochotę, dodaję odrobinę curry. Mówię wam... jaka ikra...
  10. Tak to ma właśnie wyglądać, auto wyrejestrowane z powodu uszkodzeń nie kwalifikujących go do naprawy wg. Dekry nie będzie mogło być zarejestrowane w Polsce i już. Dla mnie największą paranoją jest dopuszczenie do rejestracji aut przeznaczonych do ruchu lewostronnego. Zacznę się chyba bać jeździć po kraju ryzykują czołówkę z jakimś kretynem w aucie tzw. "angolu". Ja zawsze sprowadzałem sobie samochody indywidualnie z Europy. Raz Bóg odebrał mi rozum i kupiłem trzyletnie auto w Polsce. Nigdy więcej tego nie zrobię... Wolę dziesięciolatka z Europy za 15kpln na rok i zamiana.
  11. Tak sobie czytam i czytam i coraz bardziej się cieszę, że w zeszłym tygodniu sprowadziłem spod Osnabrueck Hondę Legend z 2000 roku i zapłaciłem za nią 1700E
  12. kiniol

    Motocykle

    Jaki ładny AWO-k... i ten kardan...
  13. kiniol

    Weiss

    Ale ten Weiss ma długie włosy...
  14. Dlaczego nic z tego nie będzie? To koło jest do naprawy.
  15. kiniol

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Bardzo się cieszę, że znowu jesteś wśród nas. Za Admuszyna... "Wieczny odpoczynek..." Nikt nie obiezywał, że będzie tu ( na tej matuchnie ziemi) zawsze cudownie...[*] Spokojnych i Zdrowych Świąt
  16. kiniol

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Taki to pożyje
  17. No pewnie, że słyszałem, tymi ch... też się brzydzę. Jednocześnie chcę zapewnić, że są to moje opinie ogólne o procederze, nie mające na celu nikogo obrazić.
  18. Słyszałem, że są tacy, którzy rozmontowują zegary na części po to by je sprzedać z większym zyskiem. Ale to przecież nie wśród nas, w pewnych kręgach to poprostu nie wypada. Pamiętam jak w 1994 roku pocięto tryptyk z XVI wieku "Wielka Święta Rodzina" z kościoła odpustowego p.w. św. Anny w Oleśnie, by go z dużym zyskiem w kawałkach sprzedać. Taki sam los w rękach barbarzyńców spotkał Mercedesa 540K z kolekcji zmarłego w 1989 Tadeusza Tabenckiego. Pamiętacie również sprawę zniszczenia i rozbicia na fragmenty sarkofagu św. Wojeciecha z katedry w Gnieźnie... Cięcie na kawałki przedmiotów zabytkowych poprostu bardzo źle się kojarzy.... Przepraszam za offtopa...
  19. No fajna, już moja czwarta... Ten to akurat jest B250, czyli średni van, z motorem 318 cali czyli 5.2 litra, V8. Ma również trzy biegowy automat, 1989, ma pierwszy lakier, lecz bedę musiał się już nim trochę zająć. Ma założoną instalację LPG ze zbiornikami 120 litrów pod podłogą. Z tego co wiem to w Wielkopolsce jest jedynym jeżdżącym egzemplarzem. Jest jakaś sztuka koło Jeleniej Góry, ponoć. Była w Poznaniu 350-tka, ale chyba umarła gdzieś w krzakach...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.