No rozumiem, że jesteś fascynatem i orędownikiem tego zegara... ok... Ale tam faktycznie nic ciekawego nie ma... Rozwiązania techniczne są wzorowane na berlińskim Rochlitzu... Naciag, układ płyt, układ poszczególnych przekładni... ot wszystko... i te 14 kg złota... To pokryło wszystkie koszty... Proste nie... Zegary które powstały po wojnie, jako rekonstrukcje wykonane przez rodzimych rzemieślników to: górny zegar na ratuszu w Poznaniu, zegar ratusza Starego Miasta w Gdańsku, zegar tzw. groblowy na ramieniu transeptu kościoła Mariackiego w Gdańsku, mechanizm zegara oraz teatru figur zegara Hansa Dueringera w Gdańsku... więcej nie piszę... wystarczy Pozdrowionka... i mi tu o "szczekaniu" nie pisz Władziu, bo to niegrzeczne... "Kinol" to coś innego niż "kiniol"... "Kinol" to po naszemu nochal...
Ciekawe w Zamku jest to, że jest kopią... Że po wojnie znaleźli się majstrowie, którzy obiekt ten odbudowali... To jest ciekawe, bo chyba to jedyny w Europie tak duży obiekt zbudowany od nowa, na podstawie zachowanych materiałów archiwalnych...jako kopia...