-
Liczba zawartości
3171 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez janekp
-
No jak Lusyk pojechal to moze cos pokaze ciekawego . Lubie takie prywatne kolekcje ogladac. Ciekawy ten Twoj kominkowy,taki nabyles czy robiles cos przy nim na przyklad podstawa .
-
A ja dzisiaj znalazlem budzik "sypialniany" w porcelanie,werk francuski na razie nie zam producenta
-
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy. „Obiecuje ci kochanie, nie wrócę ani minuty później” - powiedziałam i wybyłam. Ale, impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie.. Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery d*py, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem... Szybciutko położyłam się do lóżka, myśląc, jaka to ja jestem inteligenta! Ha. Rano, podczas śniadania, mąż zapytał, o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. „Oh, jak dobrze, jestem uratowana....” - Pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: - Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: - Taaaak A dlaczego, kochanie? A on na to: - Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O *!' Znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać... Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi: - Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat? - Jeszcze nie. Pokaż! Bond podrywa agentkę rosyjskiego wywiadu i mówi: - Mój niezawodny zegarek podpowiada mi, że nie ma pani majtek - Mylisz się Bond, mam. - O przepraszam, spieszy się o pół godziny.
-
Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka, podchodzi więc do bacy i pyta: - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina? Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana. - A ósma dwadzieścia. Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział, tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu. - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina? Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć. Tego już było za wiele. - Baco, a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina? - Jo nie w jajach cytom, ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła.
-
Żona przechodziła z pokoju do pokoju i nagle, ŁUP, tuż za nią spada duży zabytkowy zegar, który wisiał nad drzwiami. Roztrzaskał się w drzazgi. Mąż podniósł głowę z nad gazety i z przekąsem mówi: - zawsze się spóźniał.
-
Janie, czy u nas w ubikacji są dwa sznurki czy jeden? - Jeden. - W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem.
-
Ja jestem jeszcze pod wrazeniem tej sztuki w obudowie a la biszkopt.Przejrzalem swoje zdjecia i nic podobnego nie znajduje no ale jeszcze duzo przedemna. Bardziej by mnie interesowal mechanizm tego zegara .Szczerze gratuluje Ci takiego obiektu i dziekuje za umieszczenie zdjec.Czy mozesz powiedziec czyj (patent ,producent) to jest werk? Pozdrawiam Janek
-
Troche sie naogladalem ladnych zegarow w muzeach w Szwajcarii, ,Niemczech czy we Francji.Nie idzie to w parze z wiedza ale milo jest oko pocieszyc ladnym widokiem. We Francji jest male muzeum gdzie dawni wykladowcy ze szkoly zegarmistrzowskiej i prywatni pasjonaci udostepnili niewielka czesc swoich zbiorow na widok publiczny.Mysle ze wszyscy czytajacy to forum beda zainteresowani ogladaniem niechby tylko na zdjeciach okazow z kolekcji Lusyka czy innych.Forum to wspaniale miejsce na wymiane pogladow ,nabywanie wiedzy i przedluzanie pamieci o rzeczach unikatowych.A spotkanie nad woda to moze Mazury?Jezeli jak pisze Kiniol na jednej z fotek jest sekundnik poruszany koncem wahadla lub inna komplikacja to musze powiedziec ze chyba nie widzialem czegos podobnego.W zasadzie widzialem bardzo malo roczniakow w muzeach.A juz napewno nie takie. Pozdrawiam Janek
-
Temat troszke, sie uspokoil ale natrafilem na dwa budziki jeden z Freiburga drugi,z Broumov i widze ze stosowano dwa rozne stemple mimo checi zachowania podobienstwa.Co o tym sadzicie numeracja lewa Freiburg 539402 prawe zdjecie Broumov10104 Freiburg Broumov
-
Na Franka okazy lepiej nie patrzec bo trudno bedzie nabyc cos podobnego.Widac ze ma konkretna kolekcje,szukalem budzikow z pudelkiem ale cos malo;ich sie ukazuje ostatnio (poza jednym Beckerem rzekomo po raz drugi na aukcji ) A ja dostalem budziki be z pudelek.Typowy Becker ,pozniej drugi ale w obudowie chyba niklowanej (jakis wzorek - cyzelowana obudowa?) no i Japy w miedzianej obudowie z tloczonym wzorkiem po calosci
-
Dzieki za slowa otuchy WueM Piszac o kloszu myslalem o tym iz nie przylega scisle do obwodki ale skoro tak ma byc. Jesli piszesz ze tam pod zapadka powinna byc nabita reszta to wierze. Zegar troche powisial na aukcjach ale dogadalem sie ze sprzedawca Przy cytowaniu numeracji zapomnialem dodac wszedzie 2 przed numerem serii w nawiasie. Cos mi sie obilo o uszy ze twoj jest z " zyrandolem"? No to teraz przerwa na rok z kupowaniem. O jakiej kolejce piszesz Pozdrawiam Janek
-
Brakuje tylko klucza ,klosz wydaje sie byc za duzy, nie, przylega do formy podstawy zegara.Ladniejszy bylby z wahadelkiem zyrandolowym jak ogladalem zdjecia w sieci ale coz z braku laku dobry i taki. Wahadelko sygnowane pod spodem i literka P . N a przedniej plycie nabite dwie (albo trzy) ostatnie cyfry z numeru seryjnego. Wg.Johna Huby jest to zegar z drugiej serii skieletorow GB zaczynajacy sie od numeru 2135xxx.Ta seria byla wypuszczona w dwoch wersjach wahadelka (dyskowe z galeryjka 6 filarowa i zyrandolowe) w lutym 1910 roku ( wg Huby w ilosci okolo 500 sztuk).Pierwsza seria wyszla w styczniu 1910 roku( on ocenil ich laczna liczbe na 600 sztuk numeracja rozpoczynajaca sie od 2131301 ). Seria trzecia to numeracja od 2185000 (250 do 300 sztuk) Czwarta seria to numeracja od 2227511 ( okolo 300 sztuk) Ogolna liczba okolo 1500 sztuk skeletonow ( Huby podzielil je na 4 serie).Sa to dane na podstawie obserwacji najnizszegio i najwyzszego numeru z poszczegolnych serii. A teraz moje dywagacje ,Huby zarejestrowal nainizszy z tej serii o numerze 2135312 - najwyzszy 2135801 .Jesli moja przednia plyta ma dwie widoczne cyfry nabite z przodu 70 to mogloby to pasowac to czterech roznych tylnych plyt(2135370 2135470 2135570 2135670 2135770 2135870 ).Nie moge teraz odkrecic blokady i nie widze czy nie ma tam trzeciej cyfry.Powinno byc 670 tak jak koncowka numeru nabita z tylu.Ale to dopiero Pan Adam chyba zobaczy bo ja sie nie zabieram do rozkrecania tego. Mam nadzieje ze juz, jest stol roboczy przygotowany.Mialbym kilka sztuk do wyslania.
-
No to witamy w klubie zakreconych roczniakow. Czy to oczko w podstawie u Dascola to nie do poziomego postawienia roczniaka na wlasciwym miejscu? Ale ja tu wlasciwie po cos innego. Mam pytanie czy ktos z kolegow ma skan z katalogu jak ma wygladac szkieletor GB ,od jakiej znanej wam numeracji sie one zaczely , czy byla juz oslona wloasa ,jak byly wykonane kartusze ,indeksy (malowane ,tampondruk i porcelana lub inna technika,)sposob mocowania indeksow (nozki jak w zegarkach narecznych np czy tez naklejane lub jakos wciskane - nie wiem) rodzaj wahadla (dyskowe ?) Bede bardzo wdzieczny z a podpowiedzi. Pozdrawiam Janek Edycja :Troche sie juz dowiedzialem,dziekuje dziadek.
-
Tak tez napisalem swojego posta wczesniej ale usunalem druga czesc zdania bo nie bylem pewien ,budzik trafiony za przyslowiowe piwo wiec dobrze . Dzwonki niestety w niektorych budzikach sa na dole ,jest wglebienie w korpusie zeby je zamontowac.WIdocznie zaadoptowano typowy werk do potrzeb tego wzoru obudowy bo to jest raczej XXL w stosunku do moich malych Beckerow czy Willmanna. A tutaj dzisiejszy Zenth na podstawcze z kompasu.
