Marcin, Wisła nie ma szczęścia do bramkarzy. Ok zgoda, kiedyś może było troszeczkę lepiej, bo Sarnat, Majdan, Dolha, byli właściwymi ludźmi na właściwych pozycjach, ale mimo to, Wisła zawsze miała problem z obsadzeniem tej pozycji. Przed wspomnianymi nazwiskami wielu testowała, wielu oblało, miały być perełeczki a wychodziło z tego wielkie nic (patrz np Wierzchowski, choć ten zapowiadał się naprawde dobrze) Popatrz też ilu bramkarzy zostało ostatnimi czasy testowanych w Wiśle (kilkadziesiąt osób!) Który inny klub przetestował tylu ludzi? Żaden. Zobacz np taką Legie, od zawsze dobzi bramkarze, bez problemów z tą pozycją. Oczywiście wynika to również z tego, kto jakiego ma trenera od bramkarzy, Wisła moim zdaniem nie ma się w tym wypadku czym pochwalić. Do Pana Kazimierskiego zawsze miałem pewne uwagi, ale to już inna historia.