Co z tą Wisłą? Na stadionie w Częstochowie, podczas obchodów 90-lecia istnienia klubu, doszło do dużej niespodzianki. Mistrz Polski znów poczuł smak porażki. Miało to miejsce przed 8-tysięczną publicznością i za sprawą 19-letniego Łukasza Kowalczyka, który w 26 minucie pokazał podopiecznym Maaskanta, jak po dobrze wyprowadzonej kontrze, należy strzelać bramki. Przypominam, że już wkrótce wracamy na ligowe boiska gdzie Wisła zagra na wyjeździe z Lechem, który jak wiemy w tym sezonie gra bardzo ładną dla oka piłkę. Oby nie było kompromitacji.