Fakt, byłem w okresie wakacyjnym. Masz również racje, że mecze z Wisłą nie wywoływały większego zainteresowania wśród fanów FCB. Niemniej jednak nie opieram swojej wiedzy tylko na tych dwóch spotkaniach, które widziałem na żywo. Doskonale wiem co się dzieje na trybunach FCB, trochę się tym interesuje, a nawet bardzo. Co do reszty, to chociaż w głośnym, żywiołym dopingu jesteśmy w ścislej czołówce Europy. I to mnie cieszy i pozytywnie nakręca. Jedno jest pewne, że są stadiony w Europie na które chętnie jeszcze kiedyś wróce w roli widza, na Camp Nou napewno nie.