Mariusz, w sercu mam tylko jeden klub i tylko on mnie tak naprawde interesuje, reszta na dzień dzisiejszy jest mi najzwyczajniej w świecie obojętna, a oglądam tylko dlatego, bo jak każdy normalny facet lubię piłkę nożną. Jedynie co mogę powiedzieć, to fakt, że do Barcelony mam pewien bądź co bądź spory sentyment jeszcze z czasów małolata, kiedy to grał tam Romario, Hagi czy Stoiczkow, ale nigdy nie pisałem, że jestem kibicem Barcy, bo to jak dla mnie zbyt duże słowo. Inna rzecz jeszcze, że uwielbiam to miasto i zawsze chętnie tam wracam, mam tam też wielu bliskich znajomych, którzy również poniekąd są kibicami FCB (jak zresztą każdy w tym mieście ), co też w jakiś tam sposób się przekłada na moje "kibicowanie" Barcelonie A co do barw Legii, to prędzej dałbym się pochlastać