Faktycznie... Po lewej jest Bessie i w związku z jej mocno spłaszczonym pyszczkiem (cecha typowa dla Brytyjczyków) wygląda często na wkurzoną, a jeszcze częściej na... smutną Ale na szczęście to tylko wrażenie. Są (oba) bardzo bardzo przyjacielskie i żywotne @mcfly, domyślam się, że sporo czesania masz do roboty... Pamiętam maine coona znajomych, którego zaniedbali z czesaniem, zrobiły się kołtuny i ostatecznie trzeba było ogolić sierść... brrrr Choć muszę przyznać, że widok był komiczny, bo zostawili końcówkę ogona nieogoloną