Zapytam trochę złośliwie, piszesz o dolarach, EURO czy funtach? Jako, że mam coś podobnego w domu [w senise marki, wiekiu i stanu (no może mój jest w trochę lepszym) ] to powiem Ci, że doprowadzenie takiego auta do stanu jeżdżacego jest koszmarem [w sensie finansowym]. Oczywiście nie wiem jakie masz zdolności manualne , czy masz garaż, podnośnik / kanał itp. Ale domyślam, sie, że masz pracę i rodzinę, więc samemu to można co najwyżej umyć i nawoskować. Domyślam się również że nigdy nie robiłeś niczego takiego mechanicznego [w sensie, że jest to twój 4 taki MB - poprzednie 3 wyremontowałeś sam]. Niektórych rzeczy nie naprawisz [muszisz znależć nowe/używane w dobrym stanie] jak np.: dyfer a auto nie jest 2.0 dieslem, którego było 300 tys sztuk. Uszkodzona głowica potrafi kosztować 600$ a używany rozdzielacz paliwa 400$. Osobiście znam jedną osobę, która by to naprawiła, ale kosztowo nie widzę tego w 5-7 tys. Pamiętaj, że dużo pieniędzy pochłoną 2 rzeczy: - pierdoły po 50-200 zł w stylu zapinka, złączka, wężyk, cięgienko itp. których wyjdzie masa - nawet 100. - dużo rzeczy w stylu wymont/zamont musisz zlecić - masz windę [do wyj. silnika?], wał do wyważenia? zaciski do regeneracji?