Oj harcerze widzę, ze nic się nie zmienia Będąc w Bieszczadach na obozie kondycyjnym dostaliśmy zadanie (a raczej poproszono nas) zrobienia małej dywersji na szlaku w nocy gdzie prowadzili tzw. patrol harceze. Widze że ludzie którzy potrafią przetrwać w lesie tylko z nożem wpadaja w panike na widok kilku uzbrojonych chłopaków Trzeba tu rozróżnic noże o charakterze kolekcjonerskim (szeroko tu prezentowane i nawet używane przez właścicieli ) i noze o których tu piszecie czyli narzędzia i tylko narzędzia. I po co ta cała kłótnia - prawdziwy twardziel na jakich się kreujecie nie patrzy na takie bzdury jak marka czy kraj pochodzenia, nóż to kawał wytrzymałej ostrej stali i ręcze wam że każdy jako taki spełni postawione przed nim zadania. A te dobre markowe czyli np. KA-BARy nieraz ratują życie w Iraku, Afganie czy gdziekolwiek indziej i tu liczy się jakość i doświadczenie firmy. Taki nóz projektowany jest by w razie potrzeby pełnił role stopnia, by można było nim sprawdzić ścieżkę zamiast dziabką, jako zwykłe narzędzie czy też aby przebijał kamizelkę odłamko odporną itd. Tutaj do noża trzeba mieć zaufanie i raczej szkoda się wygłupiac dyskusjami typu - jakim nożem rozbijam stary stół czy futryne