Na temat różnych aut i różnych silników narosło wiele mitów. Gdybym sugerował się tym co wyczytam w sieci to w życiu nie kupiłbym Forda (miałem 3) i Land Rovera - obecnie. A tak Fordy miałem w benzynie i zero problemów (kiedyś wróce w do Forda w sensie "płaskacza"), teraz mam Discovery II i nigdy mnie nie zawiódł - nawet walcząc w terenie kilka tysięcy km od domu Ot na tysiące zadowolonych klijentów zawsze znajdą się maruderzy poza tym "jak dbasz tak masz". Z drugiej strony mam kolegę który kupił od szwagra VW Turana, faktyczny przebieg coś 79-80 tyś km. No i to z kolei jest przykład wszystkich bolączek trapiących to auto jakie można wyczytać w sieci jak dla mnie 2.0 tdi VW to totalne nieporozumienie - sypie się na potęgę i do tego pali jak smok. Czyli w sieci ludziska prawdę piszą o tych usterkach, ale jak by to przeanalizować to okazuje się że jest kilku kolesi produkujących się na wszystkich dostępnych forach i sięjących tam defetyzm. Reszta czyli setki tysiący jeżdżą, leją paliwko i cieszą się autkami