Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Darecki

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    928
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Darecki

  1. Co do parametrów to ciężko dyskutować gdyż trudno znaleźć silniki do porównania. Panuje jednak opinia, że z porównywalnej pojemności zaawansowanych technologicznie silników to jednostka benzynowa ma lepsze parametry. Poza tym nie znam w naszym gronie prawdziwego specjalisty w tej dziedzinie - każdy z nas będzie kierował się swoimi uprzedzeniami i będzie cytował bardzo subiektywne dane. Jeśli chodzi o awaryjność współczesnych silników (mowa o normalnych autach dla Kowalskiego) to jednak w dieslu jest kilkakrotnie więcej elementów mogących się zepsuć niż w benzynie. I właśnie diesle się psują (a może szybciej zużywają) bo są bardziej wysilone, skomplikowane i niestety niedopracowane.
  2. Nigdy diesel parametrami nie zmiażdży benzyniaka. Tutaj chodzi jedynie o mniejszą częstotliwość tankowania podczas długotrwałego wyścigu np. Le Mans. Poza tym chodzi też (a może głównie o reklamę i wizerunek) silników TDI. Kowalski czy też Shmidt kupując swojego wymarzonego VW z aryjskim TDI dostaje posmak świata wielkich wyścigów a klekot zawsze będzie śmierdzącym sadzomiotem. Kiedyś jeszcze diesel był prosty, niewysilony i bezawaryjny, ale obecnie nawet to się skończyło.
  3. Niedługo dojdą do wniosku, że skoro jest klijent to i diesla można by wsadzić w takie cudo Pojawi się nowa nisza. Diesle w sportowych autach śmieszą mnie równie co zagazowywanie mocnych i świeżych benzyniaków - skoro ktoś kupuje auto za ciężkie pieniądze to chyba stać go lać normalne paliwo. Wg mie jak chce się oszczędzać to kupuje się zwykłe wozidełko i jeździ oszczędnie a nie robi takich hecy
  4. Koniec świata Dla mnie wozem z zacięciem sportowym na zawsze pozostanie mocna benzyna. Diesle w tej bajce są jakby na siłe - dla specyficznej grupy klijenteli. Osobiście mam diesla i benzyniaka, ale powiem szczerze, że tego klekota mam tylko dla oszczędności i wygody (wyprawowo 1000 km zasięgu na baku). To co sprawdza się np w turystyce off roadowej (zasięg i oszczędność) nijak nie pasuje mi do sportowego płaskacza.
  5. Sorry, ale nigdy nie zrozumiem chęci posiadania naklejki OPC w klekocie, to jakby na diesla BMW nakleić sobie M-ke Bez urazy.
  6. Wszystko jest w porzadku. Po pierwsze to nowy zegarek i zaczyna się "układać" Po drugie i tak jest bardzo dobrze jak na ten werk Po trzecie, daj mu jeszcze kilka miesięcy na rozchodzenie się.
  7. Darecki

    Jest okej

    Właśnie dzwonił znajomy mechanik, że dwumasa(genuin) do mojego DII td5 kosztuje tylko 1300 zł Cena podlegała ewolucji od 2000zł przez 1800, 1700 i w końcu 1300
  8. Ile masz lat? i które to twoje auto jest z kolei
  9. Twoja VC Bartku to oddzielna historia Twoje auto to wyjątek, który bym brał w ciemno bez oglądania znając jego historię i wiedzac jak było od początku użytkowane. I wierz mi, że może 1 na 1000 VC w dieslu była tak eksploatowana jak twoja
  10. Trzeba było sprecyzować pytanie Odnośnie silnika to akurat najlepszy diesel jaki oferuje Opel, wszyscy go chwalą a jest to konstrukcja Fiata.
  11. Wg mnie taka Vectra od pierwszego właściciela, ale kupiona w Polsce i do tego z benzynowym silnikiem mogłaby mieć taki przebieg. Ale w dieslu z 2007 roku przejechane 140000 km i do tego sprowadzona Wolne żarty. Pomimo tego warto ją sprawdzić w ASO i u pewnego mechanika.
  12. Użytkownicy diesla używacie zimowych dodatków do paliwa typu Castrol TDA ? W tamtym roku lałem to do paliwa bo też zima fest była Poza tym diesla mam od roku i może ktoś bardziej doświadczony się wypowie odnośnie celowości dodawania takich zajzajerów.
  13. Zdaniem mojej małżonki Corsa 1.0 to bardzo dynamiczne auto o wysokim komforcie podróży Jej (Corsy) gabaryty są wręcz idealnie dobrane, i nawet w długich miejskich podróżach nie bolą jej plecy.
  14. Co wy z tą Fabią Kuzyn ma toto rocznik 2006 czy 2007 i fotele w tym to taborety, podobnie zresztą jak w Corsie mojej małżonki. Mam 180 cm i nie widziałem jeszcze auta tego segmentu w którym są wygodne fotele. Małe auto i małe niewygodne foteliki. W kompaktach jest już o niebo lepiej, nie mówiąc o klasie średniej. Mały miejski samochód z fotelami na krótkie odcinki i mowa o ich szczególnej wygodzie jest troche dziwna.
  15. TCS nie miałem a silnik to poczciwy i niezawodny 2.0 duratec 145KM więc wręcz legendarnie niezawodny koń roboczy Forda.
  16. Ja również miałem Forda Mondeo mkIII i o zawieszeniu wielowahaczowym nie mogę powiedzieć złego słowa. Przód na MacPersonach czyli prosty i bezawaryjny, a tył to wielowahacz i tam jedynie tuleje mocujące ramy pomocniczej mogły się zużyć - 4 szt. po 40zł i koszt wymiany 150zł Ale to i tak szczegół, bo żeby je wybić to trzeba w coś uderzyć (moja pani załapała krawężnik ) Odnośnie awaryjności Forda to w moich benzyniakach nie psuło się dosłownie nic, z kolei dużo słyszałem o awaryjności diesli. Zresztą teraz sypią się wszystkie diesle.
  17. Na temat różnych aut i różnych silników narosło wiele mitów. Gdybym sugerował się tym co wyczytam w sieci to w życiu nie kupiłbym Forda (miałem 3) i Land Rovera - obecnie. A tak Fordy miałem w benzynie i zero problemów (kiedyś wróce w do Forda w sensie "płaskacza"), teraz mam Discovery II i nigdy mnie nie zawiódł - nawet walcząc w terenie kilka tysięcy km od domu Ot na tysiące zadowolonych klijentów zawsze znajdą się maruderzy poza tym "jak dbasz tak masz". Z drugiej strony mam kolegę który kupił od szwagra VW Turana, faktyczny przebieg coś 79-80 tyś km. No i to z kolei jest przykład wszystkich bolączek trapiących to auto jakie można wyczytać w sieci jak dla mnie 2.0 tdi VW to totalne nieporozumienie - sypie się na potęgę i do tego pali jak smok. Czyli w sieci ludziska prawdę piszą o tych usterkach, ale jak by to przeanalizować to okazuje się że jest kilku kolesi produkujących się na wszystkich dostępnych forach i sięjących tam defetyzm. Reszta czyli setki tysiący jeżdżą, leją paliwko i cieszą się autkami
  18. Zgadza się TD5 wciąga średnio 10-11 litrów, a V8 podobno 18-19 Poza tym diesel ma to do siebie że trzyma się mniej więcej tych wartości, a w V8 trzeba się liczyć realnie ze spalaniem powyżej 20 litrów. Nawet remont turbiny i pewnie kiedyś dwumasy i sprzęgła nie zbliży finansowo TD5 do V8. Na koniec jeszcze raz wspomne, że gdybym teraz kupował to auto to miałbym strasznego zgryza czy aby nie jednak V8
  19. Zgadza się V8 w automacie jak to amerykaniec ale i ten TD5 był w automacie. Ja z powodów oczywiście ekonomicznych tyram TD5 i mój to manual. Zresztą bezcenna w manualu jest jego mała podatność na wilgoć i błocko. A wracając do ekonomii to czasem zastanawiam się nad jej sensem słuchając pracującej V8
  20. Diesel w autach terenowych = sensowne koszty eksploatacji, nic więcej. Chociaż i te koszty teraz przy cenach ropy i ewentualnych usterkach współczesnych diesli to sprawa dyskusyjna. Co do "siły" to dam pewne porównanie (spalanie jest tu sprawą drugorzędną). Land Rover Discovery II występuje w dieslu 2,5 TD5 który ma 300 Nm i w benzynie 4,5 V8 który ma bodajże 400 Nm. W terenie benzyna robi bez reduktora tam gdzie TD5 już dawno go musiał zapiąć o przyjemności z jazdy V8 wspominać nie muszę.
  21. Stare czyli Seria, czy już Defender lub Disco I ?
  22. Mój Riseman wskazuje wartość ciśnienia prawie identycznie z lotniskową stacją meteo. Oczywiście sprawdzam to będąc na lotniskowym meteo
  23. Darecki

    Zapalniczki

    W sumie zapalniczek nie zbieram, ale do tej czuje sentyment i czasem cygaro nią odpale Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us
  24. Accord fajny wozik, ale sedan mocno ogranicza praktyczność i dlatego ja proponuje Mondeo 2.0 w benzynie (oczywiście hatchback ) Przy takich przebiegach rocznych nie warto gazować moim zdaniem, zresztą ile by nie palił to jak dla mnie gaz = samo zło
  25. Wytłumacz mi dlaczego po zrobieniu wielu setek kilomterów po dziurawych szutrach (dziury takie jak opisujesz) wozami terenowymi (Land Rovery, Toyoty, Nissany, Mitsubishi) z dość znaczną prędkością jak na te wozy i warunki, wszystkie mają luzy na śrubach i w zawieszeniu ?? Reszta zawiechy też dostaje w kość i non stop coś się wymienia. Gdyby twoja teoria miała jaki kolwiek sens to nigdy by nie wymyślono zasady dla wypraw 4x4 - jedź tak wolno jak możesz i tak szybko jak to niezbędne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.