-
Liczba zawartości
3027 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez sergserg
-
Świetny watch, gratuluję. W tej cenie to bardzo dobry zakup. Faktycznie, brak marki "Casio" na tarczy - oryginalnie to wygląda. Unikalną rzeczą w P500 jest pikający minutnik - nie wiem, czy już testowałeś tą funkcję.
-
Gratuluję powodzenia z cłem i jeszcze bardziej zegarka. W podzięce oczekuję na fotki
-
-
Od kilku dni nie schodzi:
-
Prostuję i wyjaśniam, bo nie chcę być źle odebrany, żeby potem ktoś w oparciu o mylną interpretację moich słów dokonał nie do końca świadomego wyboru. Akurat z seriami OCW-6xx i wcześniejszą OCW-5xx miałem tylko tyle do czynienia, co przez jednorazowe zetknięcie z 2-letnim OCW-500. Zegarek reprezentował się średnio ciekawie - nie było właściwie miejsca bez rysy (tytan bez utwardzania), styl był odmienny od tych Oceanusów, z którymi ja się wcześniej (M700, M800) zetknąłem (jeszcze sprzed "Elegance and Technology", czyli linii T). Szczerze mówiąc, nie wiem, czy zdecydowałbym się na taki nabytek (choć w przypadku żółtego OCW-650TDCE musiałbym się mocno zastanawiać, bo zegarek w takiej kolorystyce mocno mnie kusi ), prawdopodobnie wolałbym poczekać, dołożyć i kupić jednak coś minimum z M800 (albo ewentualnie model OCW-M7000) - głównie biorąc pod uwagę materiał zegarka, ale i nowsze rozwiązania technologiczne. I w tym wątku kilkakrotnie o tym pisałem. Tytan jest metalem o mniejszej twardości od stali, łapie więc rysy dużo szybciej. Jak czytam na pierwszej lepszej stronce info o OCW-650TDCE: to oprócz kwestii szafiru - nie ma w tym grama prawdy. Zaletą tytanu jest jego lekkość, efekt mniejszej gęstości, ale z tej mniejszej gęstości wynika też mniejsza twardość. Stal jest prawie 2x cięższa, ale i bardziej twarda. Połączeniem zalet obydwu jest tytan domieszkowany (zwiększana twardość przy zachowaniu niskiej wagi) do tego rozjaśniany (bo podstawowy tytan jest szary i średnio ciekawy, aczkolwiek też jest to kwestia kompozycji kolorystycznej całego zegarka) i najlepiej - z zewnątrz pokryty cienką warstwą szczególnie twardego metalu (ponieważ to tylko cienka warstwa, to nie wpływa na wagę całości). Taki proces technologiczny nie jest łatwy i w światku zegarkowym dostępny tylko dla największych graczy (w tym dla 3 głównych producentów japońskich). Co do firm japońskich, to takie najbardziej znane nazwy specjalnego tytanu, to Duratect (jasny i twardy tytan Citizena), Brightz (bardzo jasny i twardy tytan Seiko - stąd pochodzi też nazwa linii zegarków Seiko Brightz). Stosowany w Oceanusach (od modelu OCW-M7000 wzwyż!!!) twardy i jasny tytan nie ma swojej nazwy handlowej (byłoby łatwiej rozpoznać, gdyby Casio zdecydowało się na jakieś określenie). Do tego często stosowane są zewnętrzne warstwy takie jak DLC (diamond-like carbon - warstwa węglowa o twardości diamentu), Diashield (specjalna warstwa stosowana przez Seiko), czy wreszcie to, co w nowszych Oceanusach: TI (albo TiC) (titanium carbide - czyli węglik tytanu, bardzo twarda powłoka). Te zewnętrzne powłoki to są materiały, którymi standardowo pokrywa się ostrza dobrej jakości narzędzi skrawających. Kilka fotek (pożyczonych z WUSa) jak to działa w praktyce - z jednej strony Citizen Duratect z powłoką DLC, z drugiej klucze z brązu i ze stali: Przy tarciu powierzchni - ścieraniu ulega to o mniejszej twardości. Klucz zachowuje się niczym kreda przy zetknięciu z dużo bardziej twardą powierzchnią DLC.
-
Wysłałem Ci kilka godzin temu Prywatną Wiadomość, możesz tam zerknąć (cyferka w czarnym kwadraciku na forumowym logo w prawym górnym rogu) - jest kilka dodatkowych informacji.
-
Oceanusy niedawno ostatecznie "wyszły" z Europy, Casio Europe wyprzedało za pół ceny magazynowe zasoby (max to była linia M700). Zegarki (Oceanusy, Seiko) możesz nabyć właściwie tylko w Japonii - jest kilku międzynarodowych sprzedawców (w google'u można szukać Seiya, Chino, Higuchi), którzy robią wysyłkę na świat. Do tego dochodzi ebay. Czasem coś pojawia się na bazarkach przyforumowych na najbardziej znanych forach zegarkowych (WUS, TZ) i u nas.
-
Sporo droższe (głównie opłata za markę) zegarki w liniach Seiko Brightz (także brak oficjalnie w EU), Seiko Spirit, także coś w Prospex'ach. Oprócz Seiko - Citizeny World Perpetual AT, jest też trochę w liniach Attesa. Ogólnie u tych dwóch producentów nie ma linii odpowiadającej ściśle Oceanusom, są zegarki na konkretnych kalibrach, rozrzucone po kilku liniach stylistycznych i jakościowych. Tak więc trzeba szukać zegarków z kalibrami: Seiko - 7B25, 7B26 (7B24 nie ma wsparcia dla nadajników EU, więc odpada), 8B53 (ten ma czas tygodnia i dodatkowy czas 24h) Citizen - U600, U680 (obydwa ana-digi, więc jak kto lubi), potem H144 i H145 Co do Seiko, to jest ciekawa stronka, pokazująca sporo modeli, seria SAGZ: http://www.qualitytime.org.uk/productsview.asp?searchFor=sagz i SAGA: http://www.qualitytime.org.uk/productsview.asp?searchFor=saga Modeli jest dużo więcej, więc to bardziej poglądowo do pokazania ciekawego stylu. Nie wszystko działa "radiowo" poza Japonią - te działające w Europie mają na tarczy, na wysokości godz. 1 napis "DCF77" (oznaczenie sygnału nadawanego przez niemiecki nadajnik).
-
-
Na niedawnym BaselWorld 2011 Casio z Oceanusów pokazało OCW-T1000D (i jak tak patrzę, to ta ciemna kolorystyka zaczyna się podobać): Tutaj jest do pobrania charakterystyka zegarka przygotowana na wystawę: http://www.baselworld.com/~/media/baselworld/Uploads/ProtectedArea/131193/20110323105150.ashx?fd=1 Z tego, co można wyczytać, to w koronce jest umieszczony synetyczny szafir, z wygrawerowanym logiem Oceanus.
-
A to jest pewna prawidłowość, że niektóre zegarki docenia się po ich sprzedaży Zauważyłem też u siebie samego takie cykle na poszczególne zegarki - nie da rady nosić za długo jednego. Ale po jakimś czasie jak się wraca do dawno nienoszonego - to jest podwójna przyjemność. No a te, co przez kilka miesięcy leżą - wszystko wskazuje, że są "nadmiarowe" Właśnie po odkryciu tej zależności uchował się jeden z moich "podstawowych" Oceanusów, jak miałem fazę na Seiko: Cachalot (czyli nurek) OCW-P500TDJ-1A1?JF
-
Taki nurasek
-
Zachęcam do lektury pierwszego postu w tym wątku, powinno co nieco się wyjaśnić. A czy warto - kwestia ceny. Dla porównania poważniejsze Oceanusy zaczynają się od 1500zł+ (rynek wtórny). Najnowsze modele z ToughMvt to już kwestia $1200+. Jest do czego wzdychać
-
Kwestia organizacyjna, w ciągu ostatnich dni poddałem głębokiej edycji post nr 1 w tym wątku. Prosiłbym chętnych o recenzję, wyłapanie literówek, oraz sugestie co zmienić lub o co uzupełnić zawarte tam informacje. Żeby nie zaśmiecać tego wątku - najlepiej przez PW. Z góry dzięki.
-
Zacząłem czegoś szukać na WUSie w tej materii i natknąłem się na pokazywanego na BaselWorld 2011 pierwszego Edifice z system Smart Access, model EQW-A1000. Wątek o Oceanusach, ale pokażę Na jesień ma być w niemieckiej (Casio Germany) ofercie (a Time Trend jest podpięty pod Casio Germany). Zgodnie z polityką Casio - bez ToughMvt.
-
Witamy, od czegoś trzeba zacząć, a Oceanus to dobry start, mocno zawyża poprzeczkę dla kolejnych zegarków. Zajrzałem na dedykowaną, japońską stronkę Oceanusów, warto odnotować nowy model nowa, 3-cia kolorystyka T1000, czyli OCW-T1000B-1AJF Pojawiło się kilka aplikacji na iPhone'a http://oceanus.casio.jp/apps/index.html
-
Ta ręczna synchronizacja jest dokładnie taka sama. Natomiast w automatycznej (ToughMvt) dioda LED błyska 16x na sekundę dla zlokalizowania otworków wyciętych w kołach zębatych połączonych ze wskazówkami, czyli można to rozumieć jako dokładność do 1/16 sekundy dla sekundnika.
-
Sprawdziłem na jakimś Oceanusie u siebie, faktycznie, skoki są co 1 sekundę. No to sam raczej nic z tym nie zrobisz. Choć jak masz gwarancję, to warto spróbować. Ale może się okazać, że "ten typ tak ma" i po prostu moduł z 2005 roku nie zawiera pewnych funkcjonalności, odpowiedzialnych za "pilnowanie" wskazówki.
-
Próbowałeś przeprowadzać operację ustawiania pozycji zerowej wskazówek? (ang. "Adjusting the Home Positions). To specjalny tryb, będący podstawą w zegarkach nie posiadających automatyki (ToughMvt) do usuwania przesunięć wskazówek powstałych w efekcie bezwładnościowym (wskazówki nie są sztywno osadzone w mechanizmie zegarka i działając odpowiednio dużą siłą można je przesunąć). Do tego trybu w Oceanusach przed-ToughMvt-owych wchodzi się przez wciśnięcie i przytrzymanie A, a następnie wciśnięcie i przytrzymanie C. Czekamy na bipnięcie, po którym sekundniki ustawią się na 12-tą. Przyciski można puścić. Od tego momentu C - przełącza wskazówki (lub wskaźnik daty), które pozycjonujemy, B i D - przesuwa pozycjonowaną wskazówkę, przez A wychodzi się z tego trybu. Dążymy do tego, żeby wskazówki były ustawione pionowo, a wskaźnik daty wskazywał "1". Wspomnę, że taka cykliczna kontrola/korekta jest o tyle istotna, że takie przesunięcie wskazówek nie jest usuwane w efekcie synchronizacji radiowej. Po prostu zegarek "myśli", że ma wskazówki ustawione inaczej i po synchronizacji robi korektę względem tego, co "myśli". To człowiek, dysponujący okiem, może ocenić, gdzie faktycznie są wskazówki. Rzecz jasna zegarek wyposażony w ToughMvt potrafi sam sprawdzić, gdzie są wskazówki godzin, minut i sekundnik - i od razu skorygować ich położenie - taką operację przeprowadza raz na godzinę.
-
Przy okazji ożywienia wątku o Oceanusach - warto odnotować pojawienie się modelu OCW-T100 w nowej kolorystyce: OCW-T100TB-1AJF Poedytowałem także pierwszy post wątku, uaktualniając informacje. Dodałem także kalendarium Oceanusów, mam nadzieję, że pozwoli to lepiej zorientować się, co się kupuje.
-
Zamiast się chwalić Mantą, to zrobiłbyś jej jakieś fajne zdjęcia do tego wątku. Ta Manta to chyba unikat w skali PLu, zegarek trudny do przebicia nawet wśród Oceanusów, w sumie to trochę zaczynam żałować, że już nie jest u mnie. Jakbyś się Mantą znudził, to daj info Na okrasę wygrzebałem jakieś stare zdjęcie:
-
Wielokrotnie o tym pisałem, także w tym wątku, że te jakościowe Oceanusy zaczynają się gdzieś w okolicach modelu OCW-M700 (a poprawnie, pierwszym takim modelem był OCW-M7000 - jako pierwszy Oceanus posiadał tytan pokryty utwardzoną warstwą z węglika tytanu). Wcześniejsze modele należy traktować jako pewną zapowiedź/namiastkę tego, do czego ewoluowały późniejsze Oceanusy i niestety jakiejś specjalnej jakości po tych wcześniejszych modelach nie należy się spodziewać. Owszem, jest to kawał solidnego zegarka w swojej klasie cenowej, ale do poziomu Oceanusów produkowanych w przeciągu kilku ostatnich lat - ciężko to porównać. Model OCW-650 był na swój 2005 rok niewątpliwie atrakcyjnym zegarkiem, ale jak by nie patrzeć, to 6 lat do tyłu zarówno w japońskich technologiach zegarkowych jak i możliwościach i pozycji samej marki Casio. Przełom w Oceanusach to rok 2007, gdzie faktycznie zaczynają to być zegarki luksusowe, pojawia się pierwsza Manta OCW-S1000 (ceramiczny bezel, niecałe 10mm grubości): i Cachalot OCW-P500 (pierwszy Oceanus, którym Casio chwali się na BaselWorld 2008) I to jest mniej więcej początek Oceanusów jako linii "Elegance i Technology". Wcześniejsze Oceanusy są na poziomie aktualnej linii Edifice.
-
Odnośnie gwarancji to warto wiedzieć o dwóch rzeczach: 1. są dealerzy, którzy dają gwarancję międzynarodową, zawsze warto zapytać przy zakupie o coś takiego 2. jeśli nawet do zegarka jest gwarancja japońska, to warto pytać producenta, bo w końcu to on "daje gwarancję" wcale nie wymaganą przez prawo (z prawa wynika rękojmia) Z mojego własnego doświadczenia odnośnie Citizena HEQ, którego chciałem podregulować w serwisie, napisałem bezpośrednio do Citizena w JP, dostałem info od nich, że taką usługę mogę przeprowadzić w niemieckim serwisie i że gwarancję japońską uznają, wysłałem forward tego maila do Niemiec, potwierdzili, że uznają takie działanie w ramach gwarancji. Podali adres pod który wysłać zegarek, poprosili o wydrukowanie i dołączenie do przesyłki tej korespondencji z JP. Wynika z tego, że to Japończycy "dyktują warunki" dla własnej sieci serwisowej (co jest normalne) no i wcale nie zależy im na niezadowolonych klientach, lub żeby utrudniać komuś życie (co niestety w naszym kraju bywa częste). W najgorszym przypadku zawsze można zegarek odesłać do JP, z tym, że jest z tym trochę zabawy (trzeba to robić w ramach odpowiedniej procedury celnej, żeby uniknąć ponownej opłaty celnej przy powrocie zegarka). Co do jakości, to wszystkie Oceanusy przechodzą przez szczegółowy system kontroli - nie ma tutaj przerzucenia tej czynności na klienta. Przez moje ręce przeszło do tej pory naście zegarków Oceanus, z żadnym ani wtedy, kiedy miałem je u siebie, ani do tej pory (nie dostałem takich sygnałów) nie było kłopotów. Ale muszę też napisać, że nie było też kłopotów z żadnymi innymi japońskimi zegarkami, od Seiko i Citizena, z tym, że nie miałem styczności z zegarkami z niskiej półki (czyli tym, co stanowi większość japońskiego asortymentu polskich sklepów).
-
Osobiście nie miałem, widziałem tylko na filmach. Niemniej jest ten zegarek na mojej liście potencjalnych zakupów, więc może za jakiś czas ... Ponieważ to nowy zegarek, to pozostają "międzynarodowi" sprzedawcy japońscy: Seiya, Chino. Można (i należy) z nimi negocjować. Warto poprosić o wpisanie niższej ceny w deklaracji (aczkolwiek UC potrafi poprosić o kopię przelewu). Cło to kilka procent, do tego od całości (wartość, koszt przesyłki + cło) płaci się VAT (czyli 23%). Do Edifice nie trafiają mechanizmy Oceanusów, jeśli już, to do równie drogich G Nie ma w Edifice mechanizmów najnowszych (dostępnych od 1.5 roku) zawierających ToughMvt. Nawet najnowsze Edifice nie są w nie wyposażane (i pewnie nie będą, albo nieprędko). Porównując do znanych mi Seiko i Citizena - to mechanizmy Casio stosowane w Oceanusach są najlepsze pod względem skomplikowania przy jednoczesnym zachowaniu niskiej grubości zegarka. Wygląd Oceanusów to idea "Elegance and Technology". I faktycznie trudno znaleźć bardziej eleganckie zegarki od Casio. Porównując do Edifice, to te drugie mają być dynamiczne i sportowe. Trzecia rzecz, to użyte do konstrukcji zegarka materiały - tutaj również Oceanusy nie mają powodu do wstydu przy konkurentach (Citizenach Attesa, Seiko Brightz'ach). Tytan jest lekki, a jednocześnie bardzo twardy (naprawdę ciężki do zarysowania) i mocno jasny (ciężko powiedzieć, że to tytan ). Szafir jest klasy faktycznie nierysującej. Jakość wykonania detali - pierwszorzędna. Nie zdarzają się Ocenusy, gdzie coś byłoby nieprecyzyjnie poumieszczane na tarczy, lub sekundnik nie zgrany z indeksami. Luminova też jest pierwszorzędna, patrząc na moje zegarki, to Oceanusy "świecą" najdłużej i mocno. Dla Casio Oceanusy to najwyższa półka - więc trafia tam wszystko, co najlepsze. Ewentualnie można jeszcze podzielić Oceanusy na Manta i resztę, Manta jest taką najwyższym poziomem na tej Oceanusowej półce.
-
To się wpisuje dokładnie w takie samo zjawisko, które dotyczy Seiko i Citizena. Dostępne są tanie zegarki, bądź z ograniczonych, tzw. "kolekcji międzynarodowych". Trochę lepiej jest w USA - tego rynku Japończycy nie odpuszczają (jeśli chodzi o Casio - na oficjalnej amerykańskiej stronce jest sporo nowych modeli). Właściwie problemem jest chyba japońskie podejście kulturowe - podobne w jakiś sposób do niemieckiego - szanują głównie siebie + USA, które pokonały ich podczas II światowej. Rynek wewnętrzny mają spory, bo to 150mln Japończyków, obok Korea no i Chiny. Mam wrażenie, że ten europejski rynek, wcale nie łatwy bo przyzwyczajony do "klasycznych zegarków", ani też niespecjalnie duży, po prostu odpuszczają. Bo nie widać żadnych działań marketingowych żadnego z japońskich koncernów (może poza G-Shock'ami i Baby-G - ograniczonymi do stron internetowych). Więc na dzień dzisiejszy rynek Oceanusów wygląda tak, że jak ktoś chce mieć taki zegarek, to się musi sam postarać. Bo firmie Casio niespecjalnie na tym zależy, żeby je w Europie sprzedawać. Na ich obronę mogę napisać jedynie, że podobnie nie zależy Seiko na sprzedaży swoich radiowych zegarków (z linii Brightz i Spirit), ani Citizenowi - jego radiowych Attes (poza najtańszymi Promasterami).
