Podpisuję się obydwiema rękami. Owszem, technologicznie nowe modele Ocenusów są lepsze (autokorekcja pozycji wskazówek, duża sekunda to sekunda/chrono, itp.), jest to wygodne, ale w codziennym użytkowaniu nie tak istotne jak to, żeby zegarek się po prostu podobał. Moim ulubionym Oceanusem jest P500, model z mechanizmem takim jak M800. Podoba mi się na tyle, że przymykam oko na brak ruchomej dużej sekundy.