To może następnym razem zadzwoń do firmy z Łodzi? Chociaż doprowadzenie do stanu pierwotnego (fabrycznego?), może rzeczywiście być drogie tak czy inaczej.
Nie znam organizacji pracy w serwisach SG, ale w innych tego typu jednostkach posiadających różne ISO, jeśli serwisant nie miał przeszkolenia na ten typ (tu mechanizmu, zegarka) to być może, nie może nawet dotknąc. Nawet gdyby miał dostęp do części. Czy to logiczne? Ale oczywiście kolega Raf, może usiąść i zrezygnować.
Dokładnie tak, jeśli taki model wpada w te procedury to na wypolerowanie szkiełka też odeślą go do Szwajcarii z kwotą ryczałtową. Więc jeśli jest serwis który nie boi się otworzyc takiej omegi a ma dostęp do części omegi, czy to z centrali albo też z innych źródeł to ma szansę.
Proponuję jednak nie wyrzucać. Czy jak coś kupujesz/sprzedajesz to swoją umowę wyrzucasz polegając jedynie na uczciwości drugiej strony? Jaką masz gwarancję, że dane do systemu są wprowadzone prawidłowo?
Dziękuję, na żywo oczywiście wygląda bardzo ok. Wielkość kostki broni się nawet w dzisiejszych rozmiarowych standardach. Stety niestety jest to model znany z defektu oryginalnych lakierowanych czarnych tarcz, które dzisiaj wyglądają już jak stary spękany obraz holenderskich mistrzów. Niektórym to podobno się nawet podoba, ale moja tarcza już po kuracji odmładzającej w Chronostarze.. Co robić, warto ratować ))
To prawda. Była taka krótka seria, technicznie to Broad Arrow (3301) z tarczą z włókna węglowego. http://bruno.cracco.free.fr/montres/revues/omegaspeedmaster/agr_racing.html
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.