Taki case: chronologicznie- kolega który jest moderatorem zakłada sobie temat, użytkownik zauważa że jego temat może naruszać ważne punkty regulaminu, w odpowiedzi użytkownik od tegoż moda dostaje ostrzeżenie, ma wykasowane posty a w dyskusji mod pozwala sobie na "ciętą ripostę" per Ty. Widocznie brakło innych argumentów, trudno. I teraz pytanie, czy nie warto wprowadzić ograniczeń techniczne uprawnień moda do cenzurowania swojego tematu. Maile mógłby usuwać inny mod po obiektywnej ocenie. Bycie sędzią we własnej sprawie pewnie sprawdza się w innych miejscach ale niekoniecznie służy forum dyskusyjnemu.