-
Liczba zawartości
2757 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Paweł Bohacz
-
Gorka, ktora nalezy zaliczyc bedac w CH - Grosse Scheidegg (1966m). Wczoraj zrobilem ja z moim starym przyjacielem od strony Meiringen. Niecale 15km i roznica wysokosci 1270m. Nie jest latwo, tym bardziej, ze nie jestem w tym roku jeszcze przyzwyczajony do wysilku na wysokosci, ale widoki wynagradzaja kazdy wat wydatkowanej energii. IMG_9089.MOV
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Paweł Bohacz odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
aaaaaa too juz inna sprawa 😅 -
Wakacje i... woda. Czy taki diabeł straszny?
Paweł Bohacz odpowiedział mariusz9a → na temat → FORUM GŁÓWNE
W sensie wodoodpornosci. Wysoka temperatura ma wplyw na uszczelki, a co za tym idzie, na wodoszczelnosc. Poczytamy? To ilu Was tam jest? 🤭 -
Jesli ktos sie chce przejechac Genesisem po Ringu to jest opcja: https://www.genesisnewseurope.com/swiss-german/pressemeldungen/genesis-startet-das-programm--track-taxi-nordschleife--auf-dem-n-rburgring/s/b4e11ffd-4c49-467d-9fa9-2ef8809b2da7
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Paweł Bohacz odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie boj sie, nikt w Rolku sie nie bawi w wymyslanie takich rzeczy -
Wakacje i... woda. Czy taki diabeł straszny?
Paweł Bohacz odpowiedział mariusz9a → na temat → FORUM GŁÓWNE
A teraz dorzuc do tego roznice temperatur 😅 -
I sie skonczylo rumakowanie. Tak powinno byc i w PL. Szybko by sie poganiacze nauczyli 🤭 Jakas dziwna ta kolekcja czerwonych samochodow
-
Klub Miłośników Zegarków Tudor
Paweł Bohacz odpowiedział Tommaso → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kto nie pyta ten nie ma, ale to sie rozeszlo jeszcze zanim sie o nim dowiedziales 🤭 -
Klub Miłośników Zegarków Tudor
Paweł Bohacz odpowiedział Tommaso → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Serio pytales? 😂 -
Fajna masz prace 😅
-
Czasem lepiej schowac glowe w piasek niz brnac i sie pograzac... Pozwolisz, ze posluze sie Twoimi zdjeciami, bo choc sa tak wykonene, aby niewiele szczegolow bylo widac, to jednak bez problemu cos znalazlem. Po pierwsze, szlif sloneczny na kopercie jest zbyt ostry i gruby na to, zeby byl oryginalny. Omega stosowala o wiele delikatniejszy szlif. Po drugie, jak wspomnialem, ktos lecial ze szlifami po wszystkim zamiast potraktowac to laserem: I nie, takie uszkodzenie nie pojawiaja sie od "lezenia i przekladania" i tak, towarzyszy im o wiele wiecej mniejszych rys, ktorych w tym przypadku nie ma - ergo patrz wyzej. Po trzecie, polerowana czesc koperty ma roznice wysokosci miedzy jedna, a druga strona (w tym czasie Omega nie robila takich bledow): Po czwarte, zastanawiajace jest dlaczego jednej z rys, ktora teraz pokazujesz nie bylo na zdjeciu z ogloszenia 🤔 Ogloszenie: Teraz: Po piate, na zdjeciach z ogloszenia zegarek byl brudny (jak mi podpowiada doswiadczenie) z pasty polerskiej, ktora bylo widac nie tylko przy uszach, ale tez na deklu i bransolecie: A to jedynie rzeczy, z Twoich zdjec, ktore naprawde sa tak wykonane, zeby byla widoczna jak najmniejsza ilosc detali. Nawet nie chce myslec co bym znalazl na normalnych zdjeciach 🧐
-
Omega Geneve 1360050
Paweł Bohacz odpowiedział Rysik77 → na temat → Podróbki i zapytania o autentyczność
Ta reakcja lumy to jeszcze jest "norma". Bardziej bym sie obawial czy czasem nie ma kropek z wilgoci i czy po tym ktos przejrzal mechanizm. Dorzucilbym tez spolerowana strasznie koperte i branse. Nastepnym razem zapytaj sie przed, a nie po zakupie -
Phi! Spryskiwacze... mam lepszy pomysl
-
Bylem tak skupiony zeby mu sie nie wladowac w bagaznik, ze nawet mi to do glowy nie przyszlo 😂 tak nawiasem, to z tego co pamietam, za mruganie tez sa mandaty w DE
-
Lecialem sobie autostrada z trzema pasami ruchu. Bylem na lewym, na skrajnym prawym byly tiry, na srodkowym co jakis czas osobowka. w pewnym momencie osobowka ze srodkowego wskoczyla mi na na moj pas. Udalo mi sie wyhamowac bez problemu, ale pech chcial zlapala mnie kamera i dostalem mandat za niezachowanie odpowiedniej odleglosci 😂 Do dzis sie zastanawiam czy facet nie zrobil tego z premedytacja. Mialem pisac jakies zazalenia, czy wytlumaczenia, ale finalnie machnalem reka. Szkoda bylo mi czasu.
-
To zalezy gdzie popelniasz wykroczenie czy przestepstwo drogowe (w jakim kraju) oraz w jakim kantonie mieszkasz. Jak dostalem w niemczech mandat to dostarczal mi go do miejsca pracy lokalny policjant, a do niego dolozyl mi dodatkowy mandat szwajcarski (za wykroczenie poza kantonem) oraz szwajcarskie punkty karne. Jest wielu Francuzow, Niemcw, Wlochow, ktorzy mieszkaja w CH, maja samochody na szwajcarskich blachach, a wracaja do siebie raz na jakis czas i szaleja. Cos jak Polacy pracujacy w DE.
-
Pewnie boja sie o samochody 🤭
-
Wstretne te szfajcary 🤣
-
Mam te same spostrzezenia... zazwyczaj jade do PL przez niemcy i czechy, czasami austrie i czechy. Przekraczajac granice z PL czuje sie jakbym bral udzial w filmie mad max. Najwieksza zmiana w PL w stosunku do innach krajow jest poganianie i siedzenie na zderzaku. Jestem nauczony, zeby zostawiac odstep od samochodu przede mna. Mam dluzszy czas na reakcje, a i ktos wyprzedzajacy mnie moze sie zmiescic jesli chce. Droga krajowa, sznur samchodoow, wiec nie mam zamiaru wyprzedzac, bo i tak za 50km wjezdzam na autostrade. Raz po raz ktos siada na tylnym zderzaku, czasem mruga swiatlami. Zastanawiam sie wtedy po co. Co mialbym zrobic? Zatrzymac sie i go przepuscic? podwojna ciagla, przyspieszc nie moge bo samchody przede mna, wyprzedzic nie moglbym bo zakrety i sznur innych samochodow z przeciwka. Niestety nie jest to odosobniony przypadek. W trakcie 100-150km zrbionych po krajowkach w PL takich przypadkow jest kilkanascie. Podczas 1000km w niemczech / austrii / czachach jeden, moze dwa. Jest to stresujace. Zazwyczaj potrzebuje jakiegos tygodnia zeby sie dostosowac mentalnie do sposobu jazdy. Musze patrzyc w lusterka i myslec za dekla siedzacego na zderzaku. Wiem, ze jesli zahamuje mocniej, on znajdzie w moim zderzaku, a moze wypchnie mnie na drugi pas pod tira. Dodajac do tego agresje, walke o kazdy centymetr drogi. Masakra. Staram sie jezdzic z usmiechem na twarzy, dziekowac, udostepniac miejsce czy ulatwiac wlaczanie sie do ruchu. Ludzie sie bardzo dziwia (jak i wtedy gdy zycze milego dnia paniom przy kasach). Wiem, ze obce tablice rejestracyjne (szczegolnie szwajcarskie) wywoluja zazwyczaj pozytywne reakcje, wiec zdarzaja sie osoby, ktore i mnie wpuszcza, nie chce myslec co by bylo gdybym mial polskie blachy. Ludzie tez nie wybaczaja bledow innym. Od razu pokazuja srodkwe palce, trabia, mrugaja. Nikt nie powinien robic bledow, chyba ze to ja je popelniam. Ja moge... 😂 A zyloby sie kazdemu lepiej gdybysmy potrafili wybaczyc, przeprosic, podziekowac. Tak w przypadku Polskosci mialem ostatnio "ciekawa" sytuacje. Jechalem na rowerze na glownej drodze (przeznaczonej dla autobusow, taxi i rowerow) zblizajac sie do skrzyzowania. Na podporzadkowanej, przed skrzyzowaniem stal samochod. Stal, wiec bylem pewien, ze kierowca mnie widzi. Gdy juz bylem na skrzyzowaniu kierowca ruszyl. Odbilem w kierunku jego jazdy krzyczac "UWAGA, nie prawie mnie bys zabil!" (wychodzi moja Polskosc w sytuacjach stresowych), i ominalem samochod po drugiej stronie jezdni. Po jakis 100m byl moj przystanek na ktorym bylem umowiony ze znajomymi. Po 5 minutach ktos puka mnie w ramie. Odwracam sie, a za mna stoi moze 80 letnia staruszka i mowi: ja bardzo pana przepraszam, ale naprawde pana nie widzialam. czy moze pan mi wytlumaczyc skad sie pan wzial? Juz na spokojnie wytlumaczylem skad jechalem. Okazalo sie, ze pani patrzyla wylacznie czy nie jedzie po glownej autobus i rowerzyste przeoczyla. Przepraszala mnie kilkukrotnie i powiedziala, ze wie, ze moglo sie to skonczyc tragicznie. Ja tez wyluzowalem i poprosilem, zeby nastepnym razem patrzyla czy nie jedzie ktos na rowerze. Nie wyobrazam sobie takiego obrazka w PL. Pewnie doszloby do bojki, albo przynajmniej do obrzucenia fakami 😅
-
a wystarczy zamiast przed zakretem, poczekac na prosta na ktorej bedzie mozna wyprzedzic spokojnie i nie przyspieszac do ponad 140km/h. Tylko tyle i az tyle 🤭
-
Rozmawiamy o odbieraniu prawka za przekroczenie predkosci o ponad 50km/h poza terenem zabudowanym. Kilku Kolegow wysnulo teorie, ze nowelizacja PORD pod tym wzgledem to zamordyzm.
-
Jesli musisz podczas wyprzedzania przekroczyc predkosc o 50km/h to znaczy, ze cos robisz zle... a jesli robisz zle, to ponies tego konsekwencje
-
Okazalo sie, ze nawet uzywanie materialowych maseczek redukowalo ryzyko zarazenia, a stosowanie N95 nie eliminowalo ryzyka w 100%. Do tego, wazniejsze okazalo sie to, jak zalozona maseczka jest, bo zle zalozona N95 redukowala ryzyko zarazenia gorzej, niz dobrze zalozona materialowa 😅 Ergo - lepiej jest miec dobrze zalozona maseczke z materialu, niz nie miec maseczki w ogole.
-
Zalecam odpowiedni odstep od pojazdu przed nami. Bez wzgledu na to czy jest to TIR czy osobowka. Wtedy czas na reakcje masz dluzszy. Ja zazwyczaj kalkuluje ryzyko. Czy ryzyko podbicia pretu przez kolo, tak zeby mnie zabil jest wiekszy niz ryzyko wypadku i smierci za kazdym razem gdy wyprzedzam TIRa? Co do maseczek, nie jestem ekspertem, wiec swoje zdanie opieram sie na dowodach naukowych, np: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7852241/ W tym momencie jest wiele badan, ktore potwierdzaja skutecznosc uzywania maseczek.
-
Zeby Was pogodzic z tym wyprzedzaniem to opowiem jak sie to odbywa w bezpieczniejszym kraju. Otoz poza autostradami mamy ograniczenie do 80km/h. W 90% ludzie jezdza te 80km/h i mowie tu o osobowkach i ciezarowkach. Podczas wyprzedzania nie mozna przekroczyc predkosci. Zdarza sie, ze ktos jedzie 60km/h i wtedy wiekszosc osob wyprzedza jesli to bezpieczne i mozliwe. Zdarzaja sie tacy, ktorym sie bardzo spieszy i wyprzedza osobe jadaca 80km/h (przekraczajac predkosc o te 20km/h), zeby pozniej jechac 86km/h. Niemniej, z reguly ludzie mysla. Wiedza, ze wyprzedzenie 1 samochodu nic nie da. Ze za 1km ten samochod i tak gdzies zjedzie, albo oni napotkaja inny, inna ciezarowke itp. Po prostu nie ma sensu z wielu powodow, jak bezpieczenstwo, marginalny zysk czasowy, ryzyko mandatu itp. Natomiast jesli chodzi o PL. Jak bylem mlody bardzo czesto jezdzilem droga krajowa (dystans ok 90km), ktora przebiegala przez 3-4 miasteczka i kilkanascie wiosek. Te 25 lat temu, w godzinach zwyklego ruchu byl sens wyprzedzic tira jadacego te 70km/h, bo kolejnego czlowiek zlapal po nastepnych 20-25km. Zysk czasowy byl znaczny, ryzyko male. Teraz gdy wracam do PL, robie ta sama trase i... wiem, ze nie ma najmniejszego sensu wyprzedzac. Ilosc samochodow i tirow jest tak duza, ze czlowiek pocac sie i koncentrujac na wyprzedaniu samochodu po samochodzie, na tym zeby nie spychac ludzi z przeciwka do rowu, przyjezdza finalnie do celu o 10 samochodow przed kierowca, ktory nie wyprzedzal w ogole. Po prostu sie to nie kalkuluje. Niemniej, bardzo nie lubie byc miedzy tirami, czy nawet miec tira za soba. Staram sie unikac takich sytuacji i wtedy wyprzedzam. Ewentualne przekroczenia prawa biore na klate.
