- Bo jeżeli masz na myśli tzw. tapeciaka to jest za miękki, gnie się prawo lewo, a mi nie zależało na wykładzinie tylko wycięciu podkładu, który ma jak najgrubszą gumę w wykładzinach przeznaczonych do miejsc publicznych.
Bo w nożu EDC chodzi żebyś miał go zawsze przy sobie, np starsza osoba z rodziny prosi o podlanie ogródka a wąż rozleciał się rok temu, trzeba dosypać peletu i rozciąć worki, oczywiście jak znasz cel zaproszenia to możesz wieźć pół warsztatu, ale jak robisz coś ad hoc?
Idąc twoim tropem, Rolexa też można nosić z foliami, albo nie zakładać wcale bo Casio za 100zł i tak czas wskaże lepiej.
Czy o to chodzi jednak w życiu, żeby przeżyć je byle jak ?
Nóż ze zdjecia to jakieś 700zł. Z ceną tapeciaka na pewno przegra, przegra nawet z wiertarką, ale jest to nadal narzędzie do użytku i nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Oczywiście nawet ja nie mam nic przeciwko, żeby kosztował 1/3, ale nie ja ustalam ceny.