Był już taki temat i słusznie wylądował w koszu... Zanim wyląduje ja dodam swoje: Creed x3, tj. "Millesime Imperial", "Royal Water", "Himalaya" (ten ostatni b. świeży), prócz tego Guerlain "Heritage", Boucheron "Jaipur" (ci, co lubią Creeda "MI" powinni go wypróbować, jest znakomity), Guerlain "Vetiver" oraz Cartier "Declaration Essence". BTW, jak i w przypadku zegarków, i tu są in-house'y, gdyż np. "Fahrenheita" Diora czy też "Opium" YSL robi dla tych marek firma Fragonard (http://www.fragonard.com/), która sprzedaje je (i wiele innych) pod własnymi nazwami, także w Paryżu przy Blvd des Capucines (są wówczas oczywiście o wiele tańsze)...