To ja napiszę,coś nie do końca ww zapachów. Jacku,powiem tak, nie jestem jakimś wielkim znawcą zapachów (tych Perfumowych),ale zmienia się wiele z nich na niekorzyść. Ja kupując wodę,albo "ryzykuję",albo testuję w obecności żony. Żona ma bardzo wrażliwy nos,wiele z perfum jest dla niej nie do przyjęcia,objawia się to bólem głowy. Jakieś 10 lat temu używałem Hugo Bossa (tzw,szarego), obecnie chciałem powrócić do niego,ale i wg mnie i żony zapach trochę się "zmienił". Wiele dla mnie ma tą "dziwną syntetyczną" nutę... Nie do końca również umiem ją opisać.