moimi pierwszymi perfumami były davidoff cool water i lacoste red.Do tej pory muszę je mieć.Po prostu ulubione.Uwielbiam również korzenne zapachy,jednym z pamiętnych był givenchy zielony, T.Mugler amen i gabbana the one-mam go jeszcze, jest bardzo przyjemny.Nie kupię więcej H.Boss I pozostałych davidoffów bo są krótkotrwałe.Ciekawy jestem loewe 7, hermesa i chanela egoiste.W tygodniu przejdę się by je wypróbować