Miałem okazję wybrac się do Warszawy i korzystając z sporej ilości wolnego czasu przymierzyłem sporo fajnych zegarków. Zdjęcia słabe bo warunki oświetleniowe tragiczne: Na 1 ogień poszła nowa Omega MoonPhase która strasznie mi się podobała na zdjeciach w sieci. Na żywo się nie zawiodłem , świetny zegar, mimo sporego rozmiaru fajnie się układa na nadgarstku i nie czuć jego grubości,jednak minusem jest(prócz ceny) tarcza z szlifem słonecznym. Wolałbym jednak zwykłą czarną tarczę bo chyba za dużo sie przez to na niej dzieje. Przy okazji załozyłem z ciekawości Globmastera w wersji 41mm z wiecznym kalendarzem. Strasznie mnie pozytywnie zaskoczył! Piękna tarcza PIe Pan, delikatny karbowany bezel (dużo fajniejszy niż w DJu.) naprawdę świetny klimat ma ten zegarek! Pózniej na ręke wskoczyły 3 IWC i zakochałem sie w Inżynierze Dual Time. Rewelacyjny projekt Genty! Przed zakupem powstrzymuje mnie tylko ta Eta w środku przy cenie jaką za niego wołaja.... Pózniej salon Rolexa i ponownie przymierzyłem SDDS, zegarek na wystawie robi super wrażenie, jednak na nadgarstku jego proporcję sa dla mnie nie do przyjęcia. Kawał grubego kloca na bransolecie zwężanej do 16mm. Gdyby go tak odchudzić o 2-3mm i poszerzyć bransoletę do 18mm to komfort noszenie byłby zapewne o niego lepszy. Na koniec cygański Sub bardzo podoba mi się ta wersja kolorystyczna, złoto dodaje dodatkowego ciężaru i zegarek fajnie leży na ręce. c.d. nastąpi....