pierwsza część serii "Milenium" Stiega Larssona - "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" - pierwsze co czytam tego autora. Po prostu ciekawi mnie jak pisał facet który wydał 3 książki a doczekał się 4 biografii (5 chyba w drodze). Jak narazie bez szału
Nie lubię tandetnie wykonanych wnętrz w samochodach ale największą frajdę z jazdy miałem jeżdżąc okazyjnie rajdowymi samochodami (różnymi) w których nie ma tapicerki, wygłuszenia czy czegoś miłego w dotyku ...ale jest czucie auta, przyspieszenie przyczepność i dla mnie najfajniejszy twardy i ostry hamulec Super - żałuję że już nie mam czasu na takie zabawy
Cudny - jak nie chce się przekroczyć 300zł to naprawdę warto czasami odwiedzić sklep TKMaxx (w krakowie jest jeden w Galerii Bonakra a drugi w M1) i w tej cenie można tam czasami wyszukać naprawdę genialne buty o wiele porządniejsze niż w sklepach firmowych. Trzeba mieć trochę szczęścia bo nigdy nie wiadomo co się tam trafi ale można czasem kupić coś wyjątkowego. Do dzisiaj żałuję że nie kupiłem pięknych oxfordów Valentino które mieli tam już po jakiejś obniżce poniżej 400zł. Innym razem spotkałem takie http://www.tredders.com/image.php?image=http://www.tredders.com/templates/tredders.com/images/product/John_White_Balmoral_Tan_(1.jpg.jpg&height=300 butki John White niestety o rozmiar za duże.
Ja przy właściwym użytkowaniu kompletni nie rozumiem wyrzucania butów po 3 latach. Chyba że ktoś kupuje buty które mniej więcej tyle wytrzymują i chodzi w jednej parze cały czas. Uważam, że o wiele lepiej mieć kilka par ponadczasowych porządnych butów i chodzić w różnych. Na długą metę o wiele lepiej to wychodzi a i człowiek ma trochę frajdy i poczucia jakości. No chyba że ktoś kształtuje swój styl zależnie od sezonowych mód galeriowych które żadko mają coś wspólnego z ponadczasowym stylem.
Kupiłem własnie jakies dwa lata temu Clarks jako substytut Ecco i po prostu skóra w nich pękła a środek buta który był pięknie wykonany zniszczył się w 6 miesięcy i od tamtej pory podziękowałem. Mam własnie tak samo takie stare timberlandy i poza zdartą od chodzenia podeszwą wyglądają jak góra roczne (mają już chyba 7 lat). Jakieś 2 lata temu kupiłem buty marki Frorsheim imperial (1casualówki i 1loafersy) i do tej pory pomimo że sporo chodzone to nie mają żadnych uszkodzeń a i wyglądają naprawde bardzo dobrze - jak na dwie pary kompletnie bezstresowych i dobrze zrobionych butów polecam tą firmę.
Amerykańska motoryzacja ma swój urok ale do włoskiej nigdy bym jej nie porównał. Mustang chociażby szybszy od Ferrari dla mnie jest neandertalczykiem w porównaniu z włoskimi bolidami
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.