Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jakub Mróz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    741
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Jakub Mróz

  1. Na to wygląda, choć tak rzadki i wyjątkowy czasomierz nie pasuje mi do niego.
  2. No przecież piszemy Ci, że masz się sam rozejrzeć za tym modelem w wersji nielimitowanej, to będziesz znał przybliżoną wartość. Mało jest raczej na tym forum miłośników marki Breitling, którzy by się interesowali i znali średnie ceny.
  3. Titan? Powinno być raczej Titanium, jeżeli w ogóle marka na poziomie IWC chwaliłaby się tym na bezelu/tarczy/bransolecie zamiast opisać na deklu. Breitling: nie doszukiwałbym się żadnej wyjątkowości w tym modelu ponad to co oferuje jego podstawowa nielimitowana wersja. Breitling wypuszczał wiele limitek, które nie wykazują zwyżek wartości.
  4. Pisałem kilka stron wcześniej jak się nakłada folię na ekran by nie powstawały bąble - potrzebna jest substancja powierzchniowo czynna, która zmniejszy napięcie powierzchniowe, czyli detergent, mówiąc zwyczajnie, Ludwik albo Pur - jedna kropla na talerzyk z wodą, najlepiej destylowaną(pozbawiona twardości wapniowej i magnezowej), rozpuścić dokładnie i umieścić w tym folię. Usunąć nadmiar roztworu poprzez pocieranie krawędzią folii o rant talerzyka. Umieścić folię na ekranie(telefon wyłączony - ekran przetarty ściereczką antystatyczną) i spokojnie ułożyć/dopasować folię. Następnie ściereczkę antystatyczną nałożyć na kartę kredytową bądź inny "plastik"i tym, mocno przesuwając wzdłuż ekranu, odprowadzić bąble na zewnątrz, to jest do najbliższej krawędzi zewnętrznej. Zostawiasz na 20-30 minut, przecierasz krople które wypłyną i tyle. Jak opanujesz, to folia będzie niezauważalna i żaden brud się pod nią nie dostanie - gwarantuje. Czasem ciężko jest ją nawet usunąć. Czysta chemia fizyczna.
  5. Nie pasjonują mnie teorie spiskowe, ale fakt, że pomyślałem podobnie jak Remy, iż ten skaner linii papilarnych umożliwi stworzyć bogatą bazę danych dla NSA
  6. Jeżeli podróba jest na kiepskim poziomie, to zdjęcia poglądowe wystarczą. Natomiast jeśli jest na poziomie tych na kiepskiej ecie, w cenie około 500-600usd za sztukę, to najlepiej byłoby otworzyć kopertę.
  7. Dzięki Jash, że zapytałeś o oferty, a Wam za zwrócenie uwagi na negatywy. Po popularności, liczbie komentarzy, fakturze VAT 23%, a nie marża, dobrej cenie, postanowiłem, że wkrótce kupię u nich…
  8. MEDIA-GLIWICE sprzedaje po 2300zł z pełną FVAT 23% jak świeże bułki.
  9. Widocznie w QC nie pracują tacy pasjonaci jak my Fakt, przy tych pieniądzach, przy tej całej otoczce perfekcji i prestiżu, po prostu takie egzemplarze nie powinny trafiać do obiegu, lecz wracać z powrotem na zakład.
  10. Rzecz właśnie w tym, że na tych laborkach za błąd oznaczonej zawartości np. srebra czy wybranej soli, na granicy 4tego miejsca po przecinku, czyli dajmy na to błąd o 0.008 czy 0.01 gram(próba roztworu w granicach 5cm3 rozcieńczana do 100cm3) w stosunku do tego co nam nalali kończył się tróją, ale to było raczej dla dyscypliny, bo dziś stosuje się spektrometry itd, co było z kolei w semestrze drugim. Ja mówiłem konkretnie o podobieństwie do błędu paralaksy, że tu przy określaniu niedoróbek w zegarku należy pamiętać o zależności między kątem ustawienia zegarka względem oka a kątem pod jakim zrobiono zdjęcie itd
  11. Miła niespodzianka. Marzę, że w przyszłości będąc ojcem dziecka w wieku przedszkolnym, będę mógł sobie jednocześnie pozwolić na utrzymanie kolekcji na takim poziomie
  12. Bądź szczęścia Szczerze, wydaję mi się, że to wszystko wynik optycznego złudzenia. To mi przypomina czas, gdy na laboratoriach z chemii analitycznej klasycznej strasznie zwracano nam uwagę na tzw. błąd paralaksy przy odczytywaniu objętości z biuret czy pipet z dokładnością do 0.01cm3. Tak jak pisałem wcześniej, moim zdaniem, krzywizny kopert/bezeli, fazowanie szkieł na krawędziach, powłoki na szkłach, gruba warstwa szafiru, kąt padania światła, kąt patrzenia, kąt ustawienia zegarka względem oka i wzajemna relacja między nimi, powodują, że coś może wydawać się krzywe Choć w tych Rolexach, które bądź co bądź, nawet prawie doskonałe, wciąż są najbardziej masową produkcją/wytwarzaniem na masową skalę wśród manufaktur zegarmistrzowskich, więc nic dziwnego(Homo sum, humani nihil a me alienum puto jak pisał Terencjusz), że zdarzy się egzemplarz 1 czy 2 na 10000, który będzie miał krzywo nałożoną lupkę, zbyt gęsto nakładające się na siebie perłowania czy krzywo nałożone indeksy. To, moim zdaniem, wciąż marginalny błąd przy tak dokładnej robociźnie.
  13. Fakt, z designu Pana Genty lubię tylko dwa modele IWC Inge, dwa Royal Oak(15300st i ten stalowo złoty Jumbo). W Vacheronie Overseas przeszkadza mi(choć jest przez to jeszcze bardziej wyjątkowy) ten motyw krzyża maltańskiego(odwołanie do logo marki) ogniw bransolety oraz bezela. Ze "sportowych" Patków znośny jest Aquanaut, choć bez tych nacięć na tarczy i z pełnym deklem + wewnętrzna koperta antymagnetyczna z miękkiego żelaza + mocne uszczelnienia, co zagwaranatowałoby wodoszczelność na poziomie 300m/30atm i odporność na pola magnetyczne - wówczasm byłby, dla mnie, najładniejszym diverem, który rzeczywiście nadaje się do nurkowania. Dlatego ja celuję w kilka wybranych modeli z czasów gdy na mechanizmach była pieczęć genewska, nie PP seal. Dla mnie A.Lange, Patek, Vacheron i Jaeger-LeCoultre(prócz Master Compressor, które mogą pozostać usportowionymi) oraz linia Portuguese IWC, to marki zegarków eleganckich, ponadczasowych, doskonałych mechanicznie(wykończenie, projekty inhouse itd), wielkich komplikacji, nowatorskich rozwiązań technicznych, czyli wszystko to co kręci mnie w zegarkach, a właściwie w zegarmistrzostwie jako sztuce. Audemars Piguet, Panerai, Rolex i IWC mają sportowe, niezawodne, doskonałe zewnętrznie, pancerne koperty, które mają za zadanie chronić mechanizm przed wszystkimi żywiołami i czynnikami chemicznymi, ale również wspaniałe mechanicznie(mechanizmy inhouse), choć nie muszą być dziełami sztuki zegarmistrzowskiej(prócz IWC Portuguese i bardziej skomplikowanych AP). Panerai i Rolex są tutaj najlepsze - doskonałe, niezawodne mechanizmy, ale surowe, bez pasów genewskich, perłowania i ręcznego polerowania krawędzi mostków - umieszczone w pancernych kopertach odpornych chemicznie i termicznie, z ultragrubym szafirem najwyższej jakości, a co najbardziej lubie w IWC Inge, Rolexach i Panerai - pancerne, ostro ciosane, nierozerwalne bransolety! Zegarki, które odkrywały najgłębsze wody świata z Jacquesem Cousteau, ostrzeliwały nazistów z RAFem(IWC Mark X z moim ukochanym cal. 83), nurkowały z naszymi polskimi "Navy Seals"(Blancpain FF for Polish Navy(seria MW)), ratowały świat z Bond'em(Rolex Sub), zdobywały Mount everest z sir Hillary'm. Tak by to wyglądało w moim idealnym świecie
  14. W przypadku Nautilusa pamiętałbym o bardzo nieregularnej linii krawędzi koperty oraz szkła(w dodatku sfazowanego wzdłuż krawędzi zewnętrznej), nie wiem czy to nie jest zamierzone. Poza tym to wygląda na render, nie zdjęcie. Żeby nie było, prócz kilku Calatrav i Aquanauta, nie widziałem Patków na żywo, a zwłaszcza Nautilusa, więc ekspertem nie jestem, zwłaszcza, że nie lubię pewnych elementów designu Nautilusa. Na marginesie, czy manufaktury takie jak Patek nie nakładają indeksów ręcznie na tarczę? (jedyne co wiem o Patku i tarczach, to to, że przodkowie obecnych Sternów, produkowali ręcznie tarcze dla Patka - Fabrique de Cadrans Stern Freres) ?
  15. Jakub Mróz

    Perfumy

    Haha, fakt. Miałem na myśli, że technicznie wiem o co chodzi, a pisząc "dokładniej" miałem na myśli, że znam wzory chemiczne związków organicznych tworzących piżmo, ambrę itd. Pisałem nawet o tym(skąd pochodzą naturalne odpowiedniki substancji zapachowych) referat na zaliczenie fakultetu Nie polecam wdawać się w szczegóły organicznych substancji zapachowych i ich występowania w naturze - wszystko kręci się praktycznie wokół miejsc niezbyt ładnie pachnących…
  16. Orientacyjnie Rzecz jasna to nie diamenty czy inne szlachetne kamienie by dało się odpowiednio je wycenić czy porównać jakościowo. Po prostu znam K818 dobrze, miałem 849, a ten z Nomosa wnikliwie oglądałem i pozwoliłem sobie je przyrównać pod względem dokładności wykończenia i wykonania.
  17. Na moje jeśli pasek jest nowy i oryginalny, a do tego miałby być to naturalny aligator, nie tłoczona cielęca, to na terenie UE powinna być przymocowana plastikowa pieczęć CITES. Nie znam się na tyle na paskach Omegi by cokolwiek sądować, ale ten pasek nie wygląda mi na oryginał. Jakość jest średnia, a faktura pachnie mi tłoczeniem.
  18. Cordovan jest jedną z najbardziej sztywnych skór, to nie cielęca(calf?) owcza czy kozia(goat) skóra. Bridle hide i cordovan są dość sztywne, to świetne skóry - mam walizkę oraz miałem buty z tych skór - piękne, bardzo wytrzymałe skóry. Każdy ma inne wymagania wobec skór. Pozdrawiam
  19. Jakościowo najlepsze etui do ajfonów robi londyński Smythson - przerobiłem około 10ciu firm z przedziału 100-500zł i nikt nie robi lepszych. Na ebayu brytyjskim można dorwać "poprezentowe" fabrycznie nowe z pudełkiem po 40-60gbp. Folie? Te 3warstwowe poliwęglanowe na oryginalnym mikrofilmie 3M - polecam naklejać na wodę z odrobiną detergentu + karta kredytowa ze ściereczką z mikrofibry do usunięcia powietrza. Po starannej aplikacji są niezauważalne dla oka i doskonale się trzymają. Z "pancernych" polecam Otterbox/Ottercase.
  20. Jakub Mróz

    Perfumy

    Myślałem, że przyczepisz się do niepoprawności gramatycznej, bo wyczytałem, że perfumy nie mają liczby pojedynczej. Więcej niż jedna to jest raczej nuta zapachowa. Na chemii organicznej na studiach miałem koło ze związków heterocyklicznych(reakcje, dokładna struktura przestrzenna) w zapachach, więc znacznie dokładniej znam skład.
  21. Mechanizm jest w pełnym zdobieniu ręcznym - pasy genewskie, perłowanie, polerowane krawędzie, niebieskie śruby, a do tego jest inhouse, a marka prestiżowa(poziom Omegi, gdyż Nomos jest zbliżony do Glashutte a oni mają trochę więcej do Lange und Sohne) Realia rynkowe/cenowe są takie, że za 1500eur mieć wszystko w/w i jednocześnie świetnie wykonaną i dopracowaną kopertę, no cóż, pardon, ale trzeba wyłożyć drugie tyle. Zauważ, że nowy(mam poprzednika) JLC Master Control Ultra Thin na poprawionym K818(mam i bardzo sobie go cenię, świetnie wykonany, precyzyjny i pięknie cyka) - cal.849, kosztuje jakieś 18000zł, a mechanizm jest 1,5 może 2 razy lepszy, koperta dwa razy lepsza, a prestiż, fakt, większy, pozycjonowanie i marketing również. JLC z uwagi na ceny nowych czasomierzy i wysoką jakość jest uważany za jednego z liderów czynnika cena/jakość, więc jeśli przyjąć, że ten Nomos jest 2 razy gorszy, to powinien nadal kosztować 9tyś, a kosztuje 6.
  22. Jakub Mróz

    Perfumy

    To zapewne jest perfum, a nie woda perfumowana
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.