Zajrzałem do tego tematu w przeciągu ostatnich 2 miesięcy kilka razy, kilka razy coś naskrobałem i podsumowując muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tego, iż zdecydowana większość(jakieś 70-90%) forumowiczów perfumuje się dobrej klasy zapachami, ma więcej niż jeden zapach(na dzień i na wieczór co najmniej), a standardy jak Hugo Boss, Armani, Dior Homme czy Paco Rabanne, powoli stają za bardzo popularne i sięgamy po niszę. Co raz więcej blogerów modowych, co raz więcej Omeg, Rolexów, AP na forum. Nie tolerujemy chamstwa i wulgaryzmów, dbamy o poprawną polszczyznę(co rusz ktoś kogoś grzecznie poprawia, że poprawna forma jest inna). Widać, zaczynamy powracać do wizerunku polskiego gentleman'a z dwudziestolecia międzywojennego i czerpać z dobrych stron wizerunku polskiego szlachcica, kiedy nie uważano niektórych kolorów za pedalskie, dobry zapach i ubiór nie ujmowały nam męskości, bo każdy potrafił dać w ryj lub wyzwać szabelką na pojedynek, gdy zachodziła taka potrzeba, czuliśmy się facetami wewnątrz i nie potrzebowaliśmy tego podkreślać czarnym kolorem i zegarkiem wielkości pięści. Klasy średniej co raz więcej. Powoli zaczynamy rozmywać wizerunek Polaka ze skarpetkami w sandałach - btw. brat kiedyś opowiadał, że wychodząc pracy, zauważył gościa ze skarpetkami w sandałach pod Starym Browarem i co ważniejsze, zauważył, że wszyscy przechodnie i kierowcy go obserwują ;D