Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lamwoj

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    847
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lamwoj

  1. lamwoj

    Nasze chronografy vintage

    Dzięki , teraz przyjdzie chyba pora zapolować na dwukoronkowca . Ale będę musiał się najpierw pospieniężać . Pzdr
  2. lamwoj

    Nasze chronografy vintage

    Dzięki panowie! Pokarzę jeszcze jak wyglądał po zanabyciu. Taka kupka nieszczęścia.
  3. lamwoj

    Nasze chronografy vintage

    A pochwalę się jeszcze i tu. Taki tam enicarek. Więcej info w nowych nabytkach vintage.
  4. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Gratki , trochę zaraziłeś mnie tymi enicarkami! Mają to "cóś" U mnie taki troszkę mniejszy brat. 37 mm bez koronki. W środku Valjoux 23 na dobrym chodzie. Co prawda już jest troszkę u mnie , ale dopiero został doprowadzony do ładnego stanu. Pzdr
  5. Niestety to total składak . Dekielek i koperta są od omegi ale innej : Reference CK 14390 International collection 1959 Movement Type: Manual winding (mechanical) Caliber number: 285 Based on famous cal. "30" created in 1939. Created in 1958 17 jewels Central sweep-second hand Case Stainless steel Case back Screw-in Dial Luminous (radium) with facetted relief and "index" hands. Crystal Armoured hesalite Bracelet Leather Water resistance 30 meters Werk jest z końca lat sześćdziesiątych , a tarcza i wskazówki to już radosna twórczość.Sorry pzdr.
  6. Bardzo mi przykro ale to zlepek. W tym numerku powinien siedzieć manualny cal. 285
  7. Czyli werk zacny z lat 68-70. (A najlepszy 69 ). Tarcza na pewno malowana palcem i obwódka datownika też - widać to ewidentnie na tym zdjęciu. Co więcej indeksy też wydają mi się jakieś sztukowane , szczególnie 12 i 9 godzina . Nie nabyłeś go czasem z Indii lub Turcji??? Oni lubią takie zabawy! Jestem na 99,9 % pewny ,że to radosna twórczość. Ale daj jeszcze ten nr z dekielka on powie najwięcej.
  8. Daj zdjęcie środka i nr. ref bo tak to wróżenie z fusów. Tarcza to na pierwszy rzut oka wygląda mi jak od "podrupki". Koronka też z d...y. Ale za mało danych.
  9. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    No to podgrzałeś atmosferkę . Czekamy na finał i koniecznie foto werku!!! Pzdr
  10. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na te "faraonki" nie masz jakiejś wyłączności? Bardzo fajne , ale i ta ostatnia delbanka niczego sobie. Ja też pracuję nad fajnym nabytkiem , ale jeszcze chwilka. Pzdr
  11. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Kapitalna ta koperta! Wygląda jak peruka lub nakrycie głowy dla żony faraona. Ma smaczek - gratki.
  12. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    NO Artur Marvinek rewelka . Tarcza wyjechana , ma swój klimat. A ten antytrzapak - bajka . Szkoda ,że go nie widziałem . Gratki i pozdrawiam.
  13. lamwoj

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Panowie z racją jest jak z d...ą - każdy ma swoją. Nawet Niemcy nie są idealni. Obrazuje to tarcza IWC z ich reklamy - delikatne napisy zmienione na takie pisane flamastrem , a indeksy po renowacji wyglądają tak jakby ktoś potraktował je kwasem. Jak dla mnie kicha. Dlatego czasami lepiej jest zostawić średnio zachowaną tarczę niż dostać radosną twórczość "artysty". Jeżeli natomiast już się to robi , to trzeba reklamować. Sam też miałem ze dwa lata temu taką przygodę , że zrobili mi omegę na czarno która miała być biała , a tłumaczono się ,że tak teraz wszyscy robią . Choć muszę przyznać , że naprawa poszła szybko i sprawnie , ale niesmak pozostał. Teraz to już decyduję się na malowanie tylko bardzo skaszanionej tarczy , pod warunkiem wszakże , że werk i koperta jest w ładnym stanie. Ten adres sprawia lepsze wrażenie , ale jak pisał Piotr nie jest tanio i chyba nikt nie będzie robił tam doxy , czy atlanticka. No chyba , że to jakiś zegarek z historią lub cenna pamiątka rodzinna. Pzdr
  14. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Kryzys to chyba mamy , ale wieku średniego . Albo jest z nim jak z seksem , wszystcy o nim mówią , ale nikt go nie widział . A mnie się po prostu wydaje , że to takie przedłużenie męskości jak z samochodami , im większy i droższy tym lepiej . A tak na poważnie to piękne a ten hajer...... . To szczyt moich szczytów. Gratki panowie - pikne że hej!
  15. To nie kundel - to wielorasowiec . A tak na poważnie to całkiem ciekawy - daj fotki realnego zegarka. Nie tak dawno na bazarku było momo całkiem fajny zegarek a i firma tuningowa zacna. Nawet zegarek ma swój styl. Pzdr
  16. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Bogactwo! Który valjoux w środku? Pokaż serducho. Pzdr
  17. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Na pewno tak , ta wersja była robiona na rynek amerykancki , jak koronka jest oryginalna to w środku siedzi pewnie 500-setka.
  18. Zegarki w armii brytyjskiej były używane już podczas I Wojny Światowej , co ciekawe , nosiły je głównie kobiety ( sanitariuszki). Jednak również oficerowie dostrzegli ich przydatność na polu walki. Były to oczywiście zegarki kieszonkowe. Od 1917 roku Departament Wojny testował przydatność zegarków na polu walki. Stwierdził on ,że zegarki kieszonkowe są bardziej przydatne od naręcznych. Nawet podczas II Wojny światowej używane były głównie zegarki kieszonkowe , postrzegane jako bardziej dokładne i wiarygodne. Produkowało je 17 firm głównie szwajcarskich. Miały one takie podstawowe cechy jak: 1. Głównie białe tarcze .(choć nie było to regułą). 2. 15-to kamieniowe werki. 3. Fluoroscencyjne wskazówki . 4. Oznaczenie ATP. Choć z drugiej strony zegarki naręczne powszechnie używane były w lotnictwie – RAF . Ale o tym jest wyżej temat. Na początku 1940 Brytyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło zestaw specyfikacji dla zegarków wojskowych , które miały wejść na wyposażenie różnych formacji . Firmami , które spełniły te wymagania , zostały zaaprobowane przez wojsko i w konsekwencji produkowały zegarki były : Buren , Cyma , Eterna , Grana , JLC , Lemania , Longines , IWC , Omega , Rekord , Timor i Vertex . Zegarki były dostarczane dla armi od 1945 roku , aż do początku lat 50-tych. Wyróżniały je trzy podstawowe cechy : 1. Wygrawerowane na spodzie koperty WWW oraz strzałka . 2. Były wyposażone w mechanizmy oparte na 15 kamieniach. 3. Wodoszczelność. Ciekawostką jest szczególnie trzecia z nich , gdyż uszczelnione były zarówno dekiel jak i szkło. To drugie było wyposażone w rant , a w nim uszczelka. Od środka koperty dociskał je do obudowy zakręcany pierścień. Nie możemy oczywiście mierzyć tego w dzisiejszych kategoriach wodoodporności , jednak na one czasy było to „coś”. Również ich rozmiary w porównaniu np. z zegarkami amerykańskimi były olbrzymie . Powszechnie znanymi są Longinesy , Omegi oraz IWC oznaczane również przez niektórychjako Mark X . Jednak dla szarych zjadaczy chleba te marki są obecnie zbyt drogie. Łatwiej jest znaleźć zegarki pozostałych firm w bardziej przystępnych cenach. Choć nie czarujmy się , rzadko trafiają się prawdziwe okazje. Poniżej podaję link do stronki która w dość przejrzysty sposób systematyzuje te zegarki http://www.time514.com/BritishX.htm Jak ktoś ma więcej info proszę pisać , wiem że na forum nie brak wojakomaniaków. Z góry sorki za babole , jak gdzieś strzeliłem gafę proszę prostować . Poniżej kilka dodatkowych zdjęć mojego Timora po półrocznej rekonwalescencji. Myślę , że jest wielu posiadaczy takich zegarków. Śmiało chwalić się!!! Pozdrawiam Wojtek
  19. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Zegarek z tych jednych "króliczków" - jak to mawiał sneer . Wojskowy brytyjski Timor. Już sama nazwa dobrze mi się kojarzy , dwa lata ganiałem za tym zegarkiem , bo to panie stan do d... albo cena zaporowa. Nabytek już nie taki nowy , bo jest u mnie z pół roku , ale dopiero teraz doprowadzony do pełnej użyteczności. Swoją drogą w zegarkach wojskowych nie ma oddzielnego tematu o Brytyjczykach , są tylko raf-owskie. Może wieczorkiem coś skrobnę . A teraz "włala" 36 mm bez koronki , masywna koperta w środku modyfikowany AS 1203 na niebieskim włosku . Dekielek jest oczywiście podwójny ale wkleję inne zdjęcia w wojakach. Całość dopełnił pasek od Stacha ze starej skórki. Pozdrawiam
  20. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    No teraz mogę coś powróżyć. Tracza genialna , kopertka na 99,9 % przepolerowana. Intryguje mnie jeszcze to "bawole oczko" , szkło masz logowane? W środku siedzi 751 ? czy coś innego? Możesz podac nr. ref z koperty? Zmusiłeś mnie do myślenia , a bardzo to lubię , Szczególnie jeśli chodzi o omegi. Pozdrawiam ( co nie zmienia faktu , że i tak jest zacna).
  21. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    Daj jakąś lepszą fotkę tarczy , bo takie cudo widzę pierwszy raz. Pzdr
  22. Może i pierwsza , ale za to w jakim ładnym stanie. Gratki. Co w środku 600-tka ? Czy już 10-tka ? Pzdr
  23. lamwoj

    Nasze nowe nabytki vintage

    No ten to na bazarku nie zawita ! Ale w związku z nowymi i "starymi" nabytkami , coś pewnie tam wyląduje. Ja mam taką magiczną szkatułkę na sześć sztuk i to są zasoby stałe, pozostałe zaś to ruchomości. No chyba , że jakaś sztuka przebija to co jest w szkatułce to wtedy rotacja. Jak na razie to mam 4 takie stałe , których nie tykam. Inaczej wpadłbym w tarapaty finansowe . Bo ta choroba jest silniejsza ode mnie. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.