Panowie z racją jest jak z d...ą - każdy ma swoją. Nawet Niemcy nie są idealni. Obrazuje to tarcza IWC z ich reklamy - delikatne napisy zmienione na takie pisane flamastrem , a indeksy po renowacji wyglądają tak jakby ktoś potraktował je kwasem. Jak dla mnie kicha. Dlatego czasami lepiej jest zostawić średnio zachowaną tarczę niż dostać radosną twórczość "artysty". Jeżeli natomiast już się to robi , to trzeba reklamować. Sam też miałem ze dwa lata temu taką przygodę , że zrobili mi omegę na czarno która miała być biała , a tłumaczono się ,że tak teraz wszyscy robią . Choć muszę przyznać , że naprawa poszła szybko i sprawnie , ale niesmak pozostał. Teraz to już decyduję się na malowanie tylko bardzo skaszanionej tarczy , pod warunkiem wszakże , że werk i koperta jest w ładnym stanie. Ten adres sprawia lepsze wrażenie , ale jak pisał Piotr nie jest tanio i chyba nikt nie będzie robił tam doxy , czy atlanticka. No chyba , że to jakiś zegarek z historią lub cenna pamiątka rodzinna. Pzdr